reklama

Marcowe mamy 2016

Ania - różni są księża, tak jak rożni są lekarze i nauczyciele... Jedni mają powołanie - inni nie. Natomiast nie powiesz chyba, że nie korzystasz z opieki medycznej, bo trafiłaś na jednego czy dwóch niekompetentnych lekarzy. Lub zrezygnujesz z posyłania dziecka do jakiejkolwiek szkoły bo jakaś tam pani od matematyki nienawidzi dzieci... :P
Tak samo jest z kościołem i księżmi...
 
reklama
Fanti Ale jak jej delikatnie mówiłam ze chce bede chciała nowy wózek bo to moje pierwsze dziecko jest to nowa istota ze będę z niego długo korzystać to jej odpowiedź JA MIAŁAM POŻYCZONY a w komisach jest tyle wózków ze jakiś sobie wybierzesz :D łóżeczko też chce mi po jego siostrze dac :p poczekam co wycignie ze swojej tajnej sofy w której ma wszystko :D

Co do wózka twardo bym powiedziała, że już my sobie sami coś wybierzemy i wcale bym się nie tłumaczyła czy będe kupowała w komisie czy w sklepie..
A tak z innej beczki- mówisz, że siostra twojego ma 7 lat, mój synek ma 9 lat i wiele po nim nadaje się do używania i wcale nie jest obciachowe czy starodawne. Więc może z ciuszkami nie będzie tak źle.. :sorry:
 
Kurcze, moja Emis chodzi w ubraniach po mojej siostrze a to 12 lat roznicy, gatunkowo o niebo lepsze niz te co teraz mozna kupic. Nawet cos mojego by sie w jej szafie znalazlo.
 
Ania - różni są księża, tak jak rożni są lekarze i nauczyciele... Jedni mają powołanie - inni nie. Natomiast nie powiesz chyba, że nie korzystasz z opieki medycznej, bo trafiłaś na jednego czy dwóch niekompetentnych lekarzy. Lub zrezygnujesz z posyłania dziecka do jakiejkolwiek szkoły bo jakaś tam pani od matematyki nienawidzi dzieci... :P
Tak samo jest z kościołem i księżmi...

Podpisuję się pod tym.. ksiądz to zawód tak jak nauczyciel czy lekarz itd.. Aliaolio świetnie to ujęłaś :tak:
 
Fanti chodzi o to że ja i jego mama mamy odmienny gust ...jego siostra bardziej chodziła ubrana na sportowo i ciemno a ja bym chciala mala ubierac na jasno sukienki legginsy i jakaś bluzeczka a jego siostra tak ubrana nie chodziła :) i wiem ze takich rzeczy też nie ma. A pewnie większość rzeczy dla synka kupiłaś i wiedzialas co odłożyć bo to był twój indywidualny gust :)
 
Widze, ze dyskusja dosc powazna na temat kosciola powstala :) No to tez sie wypowiem. Jestesmy z mezem osobami wierzacymi i praktykujacymi. Chodzimy w niedziele do kosciola. Nie rozumiem za bardzo osob, ktore mowia ze nie chodza do kosciola bo ksiadz im nie odpowiada lub przez inne wymysly. Skoro ktos jest wierzacy to zyje wg dekalogu w ktorym pisze 'pamietaj, dzien swiety swiecic'. Nie chodzimy do kosciola po to zeby inni nas zobaczyli, chodzimy dla siebie i dla Boga.
Jezeli chodzi o Chrzest, Komunie dla dzieci - mowicie, ze same sobie wybiora w przyszlosci czy beda wierzacymi czy nie, no ale jak maja byc skoro rodzice ich tego nie ucza ? Nie tlumacza im, nie opowiadaja o Bogu ? Nie bardzo wiem jak mloda osoba bez zadnych podstaw wiary ma nagle zmienic swoj stosunek do kosciola. Raczej uwazam, ze powinno byc na odwrot, wychowywac dzieci w wierze katolickiej a to one w przyszlosci w tej wierze pozostana lub od niej odejda.
Co do ksiezy, owszem sa rozni ale jak juz wyzej pisalam, nie mozna wkladac wszystkich do jednego wora. Ja osobiscie w swoim zyciu spotkalam samych wspanialych ksiezy, nie jezdzacych mercedesami :p Z reszta ksiadz to tez czlowiek i facet i tez moze miec marzenie posiadania jakiejs fajnej fury a co :D
A tak jeszcze zbocze z tematu na temat ksiezy. Ja zmienilabym tylko jedno a mianowicie wg mnie ksieza powinni miec zony, dzieci. Uwazam, ze wtedy byloby wiecej ksiezy z powolania. Kazdy ksiadz na swoim przykladzie moglby doradzac, opowiadac, wtedy pewnie dla wiekszosci ludzi byliby bardziej wiarygodni :)
Podsumowujac: szanuje zdanie kazdej osoby wypowiadajacej sie tutaj co nie znaczy ze kazda wypowiedz mi sie podoba :) Tak jak ktoras napisala powyzej, kazdy zyje tak jak chce i nie powinnismy oceniac innych ludzi wg wlasnego widzimisie. Kazdy zostal wychowany inaczej :)
 
Ja jestem wierzaca ale nie mam potrzeby chodzenia co niedzielę do kościoła nie pisze ze wogole nie chodze ja mam chrzest komunie bierzmowanie a moi rodzice nie chodzili ze mna do kościoła w niedziele :) mój brat nie ma bierzmowania bo uznał ze nie ma potrzeby jak na razie mieć aczkolwiek rodzicom się to nie podobało :D więc to indywidualna sprawa a mojego rodzice sa strasznie wierzący i on chodził do kościoła bo rodzice mu kazali...i stał w przedsionku albo pod kościołem z kolegami :/
 
myślę, że lepiej będzie już zakończyć temat religii... :P
każdy ma swoje przekonania, pamiętajmy jednak o wzajemnym szacunku! :D

właśnie zeszłam z wagi i jestem w szoku... minus 2 kg. :/ mam nadzieję, że to tylko odwodnienie po ostatnich przygodach i chyba muszę zacząć pilnować czy wypijam odpowiednie ilości wody.
na szczęście dzidzia jest ruchliwa a mi przed zajściem w ciąże ciałka nie brakowało - więc nic straconego ;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry