reklama

Marcowe mamy 2016

Ostatnio jak porzwyszedł naprawiac gniazdko to po wszystkim usiadł i badać mu się zachwiało a to był jedyny wieczór od przeprowadzki gdzie mój nie spal a mój jakoś ładnie nie potrafił splawic swojego taty to ja się tym zajelam
Siedział pil wodę i pyta co będziemy robić a ja na to że to 1 wieczór jak Seba nie śpi pi robocie więc chcemy pobyc sami no to wypił szybko i poszedł
Ja mu dziękuje za pomoc ale ledwo co się wyprowadzilismy a on bez zapowiedzi się pojawiał codziennie
 
reklama
Barbra chyba muszę zacząć swoje zdanie wyrażać :D bo ja to zawsze nie umiałam im nic odpowiedzieć żeby ich nie urazić czy cos... a mama mojego ona mi jakby narzuca cos tak jakbym JA NIE MIAŁA rozumu np. Masz kupić dziecku oliwke zwykłą a nie z Johnsona albo po co ci Nowy wózek lub ja zrobię porządek i wycigne ci dużo rzeczy pieluszki kocyki itp. (siostra mojego ma 7lat) a ja bym jej delikatnie chciała powiedzieć ze rzeczy które ma sa niemodne i ze dziekuje Ale kocyki też kupię sobie nowe i jak mam jej już powiedzieć to mnie zatyka :D
 
Moja teściowa pomimo ,że wiedziałam aż brat unieważni pierwszy ślub nie ochrzcze syna -bo to on miałbyc chrzestnym . Nie chciałam brać kuzyna czy kogoś kto nie sprawdzi się w tej roli ..a wiedziałam ,że i brat by chciałbyc u mojego dziecka pomimo ,że już ma dwie chrzesnice,wiec uznałam ,że czekam ,bo warto -nieważne ile. I po jakiś 7 miesięsiacsch od złożenia wniosku o unieważnienie małżeństwa dostał wyrok pozytywny. .mój syn miał wtedy ponad 11 miesięcy -ochrzcilismy synka na roczek. Jednak teściowa wiedząc ,że czekam pytała średnio dwa razy w miesiącu czy brat juz dostał unieważnienie. W końcu jej powiedziałam ,że jak dostanie to ona będzie pierwszą osobą ,która się o tym dowie. Juz mi nawet innego chrzestnego proponowała ,żeby tylko ochrzcic. (Ona tez z tych, co co niedzielę w kościele ) a teraz Męża siostra ma chrzcic w listopadzie synka i teściowa zawsze chciała ,żeby szybko ,bo to odrazu trzeba .. hihi a jej mały juz ma też 7 miesięcy i teściowa nie jest zadowolona ;D. To są nasze decyzje ; śluby ,chrzciny ,a przede wszystkim jak i w co wierzymy ;) Ja jestem osobą szczera do bólu i zawsze mówię prosto z mostu co mam do powiedzenia ,czasem uważam to za wadę ,bo słowem mogę kogoś urazić ,ale narzucać czyjegoś zdania sobie nie pozwolę ,może mi ktoś doradzić ,alee nie mną dyrygowac, od tego byli moi rodzice jak mnie wychowywli -zadanie wykonali i juz mam swoje zdanie :)
 
Fanti bron boze dla prezentow bo na tym minie zalezy
Robie to dla nich by pozniej mieli wybór imogli bez przeszkód decydować o swojej wierze i zyc tak jak chca z zapewnionym startem.

Żyje w grzechu caly czas mając tylko ślub cywilny i dla kosciola jestem juz kims innym, kimś gorszym taka prawda.
Jedyne co mnie cieszy ze moja parafia nie robi problemu i wiedza ze nie praktykuje, nie modle sie co niedziel idt, ale ze daje droge wyboru moim dzieciom, ze ich nie zamykam na brak kościoła i Boga. Corka chodzi na religie, uczy sie o Bogu i to ona dokona wyboru co potem nie ja zrobie to za nia.

A Bóg jest wszedzie i w kącie domu moge sie pomodlic jak mma taka potrzebe bo i tu mnie powinien wysłuchać, a nie tylko w kościele. Nie mam niv do ludzi wierzacych to ich wybór ale czasem co nie ktorzy naprawdę popadaja w fascynacje kosciolem.
I uwazam ze dyskusje na ten temta nie maja sensu bo szkoda sie tutaj sprzeczac na temat wiary i przekonań bo zawsze beda problemy.
 
Barbra chyba muszę zacząć swoje zdanie wyrażać :D bo ja to zawsze nie umiałam im nic odpowiedzieć żeby ich nie urazić czy cos... a mama mojego ona mi jakby narzuca cos tak jakbym JA NIE MIAŁA rozumu np. Masz kupić dziecku oliwke zwykłą a nie z Johnsona albo po co ci Nowy wózek lub ja zrobię porządek i wycigne ci dużo rzeczy pieluszki kocyki itp. (siostra mojego ma 7lat) a ja bym jej delikatnie chciała powiedzieć ze rzeczy które ma sa niemodne i ze dziekuje Ale kocyki też kupię sobie nowe i jak mam jej już powiedzieć to mnie zatyka :D

No wiesz masz dwa wyjścia- albo powiedzieć wprost co myślisz i mieć zapewnioną obrazę teściowej albo użyć dyplomacji i porozmawiać z nią o tym o czym marzysz, jaki ci się wózek podoba, że tak ważne jest dla Ciebie pierwsze dziecko, że np chcesz swoją tradycję stworzyć, żeby każde dziecko kolejno w tym wózku jeżdziło itd.. A poza tym zobacz jakie ona ma rzeczy. może wcale nie takie złe.. może coś Ci się "na codzień" przydać..
 
I sory moze nie powinnam tego pisac ale jak przychodzi ksiądz po koledzie i pierwsze pytania jakie slysze sa gdzie pracujemy, na jakis stanowisku to mnie trzęsie. A jak pyta moja corke czy rodzice maja pieniążki to mam ochote go wywalic za drzwi.
 
Ania Be . Z tym wyborem się nie do końca zgadzam ,ponieważ chrzczac dziecko i puszczenie do Eucharystii , to już jest wybór i droga religijna ;) Fanti ja nie neguje takich mieszanych małżeństw religijnych ,tylko sobie siebie nie wyobrażam w takim . "A co do tych co pukaja do drzwi " to jak pisałam ludzie tacy jak my czyli ;katolicy itp tyle ,ze tacy ludzie jak mieszkałam jeszcze z rodzicami przychodzili średnio raz w miesiącu i namawiali do swojej Religii i dlatego mam taki uraz do tej wiary . Teraz jak mieszkam u siebie też przychodzą ,ale już nie tak notorycznie jak za dzieciństwa.. ;)
 
Fanti Ale jak jej delikatnie mówiłam ze chce bede chciała nowy wózek bo to moje pierwsze dziecko jest to nowa istota ze będę z niego długo korzystać to jej odpowiedź JA MIAŁAM POŻYCZONY a w komisach jest tyle wózków ze jakiś sobie wybierzesz :D łóżeczko też chce mi po jego siostrze dac :p poczekam co wycignie ze swojej tajnej sofy w której ma wszystko :D
 
reklama
Ania takie pytania są nie na miejscu choć może jeśli chodzi o sam zawód jest jakieś wytłumaczenie tego pytania.. ksiądz też musi wiedzieć na jakim poziomie i o czym rozmawiać choć po kilku wizytach powinien to już wiedzieć czy sobie w karcie zapisać.. :sorry:
Dlatego ja zazwyczaj mam indywidualny termin kolędy żeby móc spokojnie rozmawiać i wiedzieć kto do mnie przychodzi. Bo ksiądz księdzu nie równy.

Co do samej wiary wydaje mi się, że wiele osób zupełnie nie rozumie o co w tym chodzi.. Wiara katolicka tak samo jak każda inna ma swoje ustalone zasady. Przystępując do niej albo je przyjmujemy albo nam nie odpowiadają i nie wchodzę w to.. I zazwyczaj większość wyznań twardo pilnuje swoich zasad a jedynie katolicyzm daje się namówić na jakieś ustępstwa. A jak tylko ktoś (czyt. biskup, proboszcz) chce być twardy w swoich poglądach to od razu krytykuje się całą instytucję kościoła..
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry