nailie
Fanka BB :)
Oj widzę, że chyba miałyście wszystkie intensywny weekend, że taka produkcja
My spędziliśmy weekend w górach i w ogóle nie odpoczęłam. Jedyne co to na miejscu całkowicie mi przeszedł katar z kaszlem, wróciliśmy do domu i ta sama śpiewka.
Co do koszul to ja miałam w szpitalu t shirt do porodu, ale teraz na 100% wezmę coś dłuższego, i koszulę do karmienia rozpinaną po bokach - strasznie mnie irytowała, bo co chwilę mi się te guziki rozpinały
No i jedna koszula to stanowczo za mało. Nie pamiętam jak to już było w szpitalu gdzie rodziłam, na pewno do obchodu nie można było mieć majtek, a tak to dziewczyny śmigały w dresach.
MłodaMama93 jest coś takiego jak niewspółmierność porodowa i moja ciotka 2 razy miała przez to cc. Z tym że jednak za 1 razem męczyła się kilkanaście godzin rodząc naturalnie, bez efektu. Nie wiem jak to jest mierzone i czy w ogóle, chyba trzeba się w szpitalu dowiedzieć, żeby w razie czego nie było niespodzianki ;-)
Co do kosmetyków, proszków to polecam przejrzeć bloga srokao.pl ;-) Ja używałam proszku lovela na przemian z dzidziusiem albo bobini, na początku do mycia był johnsons, rewelacji po nim nie mieliśmy. Potem przerzuciłam się na babydream, ale za to ja dostałam od niego uczulenia. Tak to boboni albo dada z biedronki był ok. Do pupy najlepszy dla mnie bepanthen (przydaje się też do poranionych sutków przy karmienia), potem tańszy zielony alantan, ale na równi dobry jak benanthen. Zielony linomag nie przynosił u nas efektów, a wielu dzieciakom pomagał. Sudocremu używaliśmy tylko przy ekstremalnych odparzeniach. W ogóle tych maści używałam tylko przy zaczerwienionej pupie po jakimś czasie
Oliwkę bambino stosowałam do 6 miesięcy chyba, ale mi się strasznie jej zapach podobał. I faktycznie jest ciężko stwierdzić co danemu dzieciaczkowi bardziej przypasuje
U mnie też sporo ubranek jest z tesco ;-) i tak nam starczał jeden rozmiar na 3-3,5 miesiąca, ale tu kwestia indywidualna jak dziecko rośnie.
Isia ja jestem całkowicie w lesie w wyprawką, bo nie mam nic nowego, ale też za wiele nie będę dokupować. Myślę, że na koniec lutego chciałabym mieć wszystko już ogarnięte. Wciąż czekam na potwierdzenie płci, jak zostanie chłopak to muszę zakupić chłopięce ciuszki, tak to wszystko mam. Prócz tego jakieś rzeczy dla siebie typu koszule, torba do wózka, czy drobiazgi typu butelki. Prać ubranka pewnie zacznę w styczniu, tylko najpierw muszę przejrzeć to co mam i przeorganizować komodę w dziecięcym ;-)
My spędziliśmy weekend w górach i w ogóle nie odpoczęłam. Jedyne co to na miejscu całkowicie mi przeszedł katar z kaszlem, wróciliśmy do domu i ta sama śpiewka. Co do koszul to ja miałam w szpitalu t shirt do porodu, ale teraz na 100% wezmę coś dłuższego, i koszulę do karmienia rozpinaną po bokach - strasznie mnie irytowała, bo co chwilę mi się te guziki rozpinały
No i jedna koszula to stanowczo za mało. Nie pamiętam jak to już było w szpitalu gdzie rodziłam, na pewno do obchodu nie można było mieć majtek, a tak to dziewczyny śmigały w dresach. MłodaMama93 jest coś takiego jak niewspółmierność porodowa i moja ciotka 2 razy miała przez to cc. Z tym że jednak za 1 razem męczyła się kilkanaście godzin rodząc naturalnie, bez efektu. Nie wiem jak to jest mierzone i czy w ogóle, chyba trzeba się w szpitalu dowiedzieć, żeby w razie czego nie było niespodzianki ;-)
Co do kosmetyków, proszków to polecam przejrzeć bloga srokao.pl ;-) Ja używałam proszku lovela na przemian z dzidziusiem albo bobini, na początku do mycia był johnsons, rewelacji po nim nie mieliśmy. Potem przerzuciłam się na babydream, ale za to ja dostałam od niego uczulenia. Tak to boboni albo dada z biedronki był ok. Do pupy najlepszy dla mnie bepanthen (przydaje się też do poranionych sutków przy karmienia), potem tańszy zielony alantan, ale na równi dobry jak benanthen. Zielony linomag nie przynosił u nas efektów, a wielu dzieciakom pomagał. Sudocremu używaliśmy tylko przy ekstremalnych odparzeniach. W ogóle tych maści używałam tylko przy zaczerwienionej pupie po jakimś czasie
Oliwkę bambino stosowałam do 6 miesięcy chyba, ale mi się strasznie jej zapach podobał. I faktycznie jest ciężko stwierdzić co danemu dzieciaczkowi bardziej przypasujeU mnie też sporo ubranek jest z tesco ;-) i tak nam starczał jeden rozmiar na 3-3,5 miesiąca, ale tu kwestia indywidualna jak dziecko rośnie.
Isia ja jestem całkowicie w lesie w wyprawką, bo nie mam nic nowego, ale też za wiele nie będę dokupować. Myślę, że na koniec lutego chciałabym mieć wszystko już ogarnięte. Wciąż czekam na potwierdzenie płci, jak zostanie chłopak to muszę zakupić chłopięce ciuszki, tak to wszystko mam. Prócz tego jakieś rzeczy dla siebie typu koszule, torba do wózka, czy drobiazgi typu butelki. Prać ubranka pewnie zacznę w styczniu, tylko najpierw muszę przejrzeć to co mam i przeorganizować komodę w dziecięcym ;-)
Ostatnia edycja:
Lepsza koszula.A czas po CC wspominam dobrze,bol byl wiadomo,krew lala sie,ale za to szybko normalny okres dostalam chyba po 2 msc.Ciekawe jak teraz bedzie ?A czas leci masakrycznie a ja tez jestem w lsie jesli chodzi o wyprawke.Ubranka mam po corce wiec chyba w styczniu zrobie segregacje i zaczne prac od najmniejszych :-) A kosmetyki i inne przybory dokupi sie w mieszy czasie :-)