reklama

Marcowe mamy 2016

reklama
My jutro mamy połówkowe i mam nadzieję że 3d lekarz włączy, w poprzedniej ciąży tak miałam. Jak nie to pójdę dodatkowo bo to fajna pamiątka.

Przez to że pracuję też mniej się skupiam na ciąży. Poprzednio siedziałam w domu od 4 miesiąca i miałam więcej czasu na rozkoszowanie się tym stanem. Pierwsze zakupy zrobiłam niedawno - jak wzięłam kilka dni zwolnienia. Niestety od przyszłego tygodnia do pracy, a mąż w sobotę do szpitala na operację :(
Tym razem zakupy robię mniej impulsywnie, wiem że sporo rzeczy poprzednio mi się nie przydało/nie sprawdziło. Teraz będzie program minimium :)
 
u mnie przez tydzień maluszek szalał tak, że aż brzuch podskakiwał, natomiast od wczoraj jakoś tak leniwie czasem się przesunie.... Za 6 dni usg i już zaczynam wariować czy aby wszystko ok :(
 
USG 3D nie koniecznie zależy od tego czy na NFZ czy prywatnie.. Bardziej zależy od chęci lekarza. Ja byłam na prenatalnych na NFZ i lekarz jak czegoś nie widział dokładnie to włączał 3d, jak zapytałam czy jest pewien że to chłopiec znów włączył 3d.
Ale jak zapytałam o płytę z całym USG 3d to powiedział, że musimy się na osobną wizytę umówić i wtedy już opłata.:sorry:
Na NFZ prenatalne tylko dwa są bezpłatne a trzecie już trzeba płacić. U nas 250 zł pisało na drzwiach widziałam. Ciekawa jestem tylko jednego- na drzwiach gabinetu pisało, że osoby robiące badanie na NFZ jeśli chcą płytę z badania to muszą zapłacić 50zł. A jeśli trzecie badanie jest płatne, nie potrzebuję skierowania to czy też płyta osobno płatna czy w cenie badania?

Już kilka razy miałam pisać- MałaMi gdzie jesteś?? Nie odzywasz się już długo... daj znać co u Ciebie..:tak:
 
Ja przy 1 pren miałam 3 i 4 d potem na polowkowych też miałam i w cenie dostalam płytę :) toc pięknego
Porodu się na razie nie boje a co będzie potem to zobaczymy nie myślę na razie o tym :)
Co do cieszenia się ciąża to jest mi łatwiej niż większości z was bo to moja pierwszą i nie muszę się opiekować starszym dzieckiem i jestem cały czas na l4 od początku dlatego korzystam
Grzesiu wczoraj szalał ale standardowo wiem już mniej więcej co mu pasuje a co nie i najbardziej lubi jak w łóżku odpoczywamy :)
Czekam na kuriera a potem muszę do pracy skoczyć złożyć wniosek do funduszu socjalnego ale już ostatni raz bo rzadko z niego można skorzystać a po drugie mój już będzie zarabiał na firmie i nie chcemy żeby w pracy wiedzieli ile
 
ja chodzę prywatnie do LUXmedu i niestety nie mam 3D, ale cóż za cos trzeba płacić dodatkowo ;-).

Szukam w Łodzi, gdzie zrobię najtaniej ceny od 180zł do 350zl szok.

Porodu się nie boje chociaż mam obawy jeśli chodzi o 3 cesarkę i o to jak dojdę do siebie po. Do tego dochodzi rozejście mięśni brzucha i z chęcią poszłabym po na plastykę brzucha ale to kosztuje. Więc muszę przywyknąć, że będę miała cały czas brzuch jak w ciąży.

muszę się zebrać z wyprawką bo czas leci
 
u mnie przez tydzień maluszek szalał tak, że aż brzuch podskakiwał, natomiast od wczoraj jakoś tak leniwie czasem się przesunie.... Za 6 dni usg i już zaczynam wariować czy aby wszystko ok :(

Moj tez mial chyba ze trzy dni takie bardzo leniwe że zaczelam sie martwic .Ale od wczoraj fika jak szalony i tez sie martwilam ze za duzo .Bo podobno nadaktywnosc tez nie jest dobra .My mamusie lubimy sie zamartwiac chyba :)
Kochamy to i martwimy sie choc czasem na zapas :)
 
Witam :)
My dzisiaj z corka wstalysmy troche przed 10, m dzisiaj poszedl do pracy. Nawet nie wiem, kiedy wyszedl z lozka.
U mnie porod nie byl taki ekspresowy, wody odeszly o 3:00, a dopiero o 6:00 po podpieciu oxy zaczely sie lekkie skurcze. Na dodatek byly krotkie. Nacinana tez bylam, szycie bylo ok, nawet mi nie przeszkadzalo. Ale siadac nie moglam dlugo.
Teraz podchodze to tego, ze jak raz dalam rade to drugi raz tez dam.
Antosia raz bardziej aktywna, raz mniej. Wczoraj po 23 zaczela buszowac bardziej.
 
Ja moje dwa porody mialam podobne .Przy obu oxytocyna od godz 8 rano a o 14 po wszystkim .Z tym ze przy starszej byly komplilacje. Nie dosc ze mnie nacieli to mala byla krzywo wstawiona w kanal rodny wiec nalozyli vacum na glowke a lekarz 2m o ze 100 kg wagi polozyl mi sie na brzuchu i ja wypchnal.Mala niedotleniona i sina byla .Na drugi dzien rano okazalo sie ze zostawili chyba kawalek lozyska wiec narkoza i czyszczenie .Koszmar jakis biorac pod uwage ze mialam 18 lat i to byl moj pierwszy porod.Przy drugiej jak lekarz zobaczyl blizne po nacieciu krocza z pierwszego porodu za glowe sie lapal.Ale drugi porod super .Polozne masowaly, siedzialam w wannie z hydromasazem podejscie personelu super iw trakcie i po porodzie. Oba porody bole od krzyza. Koszmar tak mozna ten bol opisac. Przy drugiej juz schodzilam z bolu a miesnie nog odmawialy posluszenstwa.Teraz pewnie bedzie to samo ale teraz mieszkam w de i bez znieczulenia sie nie obejdzie .
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry