MłodaMama musisz przestrzegać zaleceń lekarza, powiem Ci, że mam koleżankę, której też zaczęła się szyjka skracać i dostała wybór albo leżenie w szpitalu albo w domu. Oczywiście, że prawie każda by wybrała w domu i ona też, ale i tak mało co leżała, bo wiecznie coś do roboty miała jak to mówiła i tak czy tak w końcu wylądowała w szpitalu i prawie miesiąc w nim spędziła, jak przyszedł bezpieczny czas na rozwiązanie to wypuścili ją do domu i po 3 dniach urodziła. I powiedziała, że jak by drugi raz się takie coś powtórzyło to by leżała plackiem w domu i nie przejmowała się, że coś nie zrobione, bo strachu się potem najadła dużo czy nie zaszkodziła dzidzi. Więc porozmawiaj poważnie z ukochanym i znajdźcie jakieś dobre rozwiązanie w tej sytuacji, żebyś jak najwięcej odpoczywała
BarBra a to nie bada Cie lekarz na fotelu tzn. palcami nie sprawdza szyjki? Mi na ostatniej wizycie jeszcze robiła USG szyjki, bo powiedziała, że już czas na to. A tak to co wizytę bada właśnie palcami szyjkę. Ja mam długą i twardą, ale jakieś V mi się przy zakończeniu robi, na razie nie mam się co przejmować mi powiedziała, ale już mam wpisane z karcie ciąży przy następnej wizycie USG szyjki, żeby na pewno pamiętać żeby zrobić.
A co do łożyska to są różne przypadki, więc nigdy nie wiadomo gdzie usytuowane. Moja sąsiadka ma łożysko dwupłatowe i jest ono zarówno na tylnej ścianie jak i z boku i jeszcze nachodzi na przednią.
Trzymam kciuki za wizytujące &&