reklama

Marcóweczki 2011

Kochane dzień bardzo męczący....w sadzie trwało dzisiaj wszystko raptem 15 min.:szok::szok: To była najkrótsza sprawa na jakiej byłam z powodztwa tej naszej kochanej ciotki!!! Potem nerwy bo napisała jakieś oświadczenie i dała do sady w miniony piątek. Nie wysyłali nam już tego tylko dali na rozprawie. I takie głupoty były tam popisane ze mi się załamała mama- ah brak słów. Kolejna sprawa za 2 tyg. z orzeczeniem wyroku!!

Za to mam dobre wieści a przynajmniej mnie cieszą w piątek przyjedzie Pan szacować szkody zalania. Chciał przyjechać jutro ale mam wizytę u gina wtedy kiedy on miałby czas wiec został nam piątek!! Mam nadzieje ze nam to zatwierdza!!!:-):-)


Wredniak
- super suwaczek:)hihihi
 
reklama
Ech, a mój dentysta czeka aż mi zatoki znormalnieją. A potem może po pół roku codziennych wizyt powiedziałby mi, że wszystko oki. :(

Milutek - jak Ci wyszło, że wyprawka szpitalna jest "mała"?! Co czytam gdzieś to widzę wielką walizę.... Ale może dlateog, że ja się nigdy nie umiałam sensownie spakować ;))
 
Ech, a mój dentysta czeka aż mi zatoki znormalnieją. A potem może po pół roku codziennych wizyt powiedziałby mi, że wszystko oki. :(
No mi wlasnie powiedziala ze to prawdopodobnie zapalenie zatok i poczekamy. juz i tak biore antybiotyk to moze pomorze.

Wyprawke poprzednio tez mialam mala. Zaduzno nie bralam- bylam przygotowana na 3 dni an nie na 15-scie :)
 
Ech, a mój dentysta czeka aż mi zatoki znormalnieją. A potem może po pół roku codziennych wizyt powiedziałby mi, że wszystko oki. :(

Milutek - jak Ci wyszło, że wyprawka szpitalna jest "mała"?! Co czytam gdzieś to widzę wielką walizę.... Ale może dlateog, że ja się nigdy nie umiałam sensownie spakować ;))

mój eM ma na komórce fotkę kartki ze szpitala. Postaram się wieczorkiem jak wróci z pracy wrzucić ja tutaj. Jest mała w porównaniu do innych szpitali:)



Uciekam do mamy na herbatkę bo mamy jeszcze przegadać w gronie rodzinnym te papiery ciotuni ze sądu:)
 
Fajne te koszulki, ale ja z doświadczenia bardziej polecałabym takie w szpic, a nie na guziczki. Dla mnie rozpinanie i zapinanie guziczków to trochę męczące w nocy jak dziecko się drze, że chce jeść, a takie w szpic to po prostu wyciągasz cycka, dajesz i już. Nie wiem czy któraś z Was ma takie doświadczenia?

Ola, no właśnie to już jutro, dopiero się kapnęłam, że dzisiaj już środa.

Hania to śliczne imię i delikatne. Mam przyjaciółkę o tym imieniu i jest bardzo fajna, kiedyś myślałam, że też tak dam córeczce na imię, ale mój kuzyn mnie wyprzedził, hihi.

Milutku, na pewno dam znać jak już zdjęcia pościeli będę miała. A link sklepu mam zawsze w sygnaturze jakby co :). I tak jak kiedyś pisałam jeśli byście chciały coś kupić to piszcie najpierw na priv'a to Wam kod promocyjny wyślę.
 
Ostatnia edycja:
Milutek a o co ta ciotka się tam tak rzuca???

Wredniaczku bo 13 to szczęsliwa liczba:)

Also a ja nie widzę linku:( no i nie znam się na koszulach ale można chyba rozpiąć dwa guziki i będzie jak szpic;)
 
Ostatnia edycja:
Milutek a o co ta ciotka się tam tak rzuca???
Ciotka kwalifikuje sie nam do pokoju bez klamek. Lubi chodzić po sadach o byle pierdołke. Ze mna sie sadzila o miedze a z moja siostra o wydzielenie poszczególnych części ich wspólnego domu (rodzice mieli z nią dwurodzinny dom- po śmierci taty, mama swoja polowe przepisała na moja siostrę i dostała resztę ze spadku)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry