reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Marcóweczki 2011

A ja jestem wzruszona, bo moja koleżanka z innego wątku ma właśnie cesarkę i wreszcie ujrzy swoje słonko wyczekane. Straciła ciążę 4 razy, a teraz w 5 ciąży i plamiła i szyjka jej się strasznie skracała i dawali jej max 30-34 tygodnie a ma już skończone 38. Boże jak się cieszę, ze wreszcie jej się udało i tak czekam na smsa, że mała już jest i że wszystko jest ok. Tyle się biedna nacierpiała, jeszcze na samej końcówce miała przeboje ze szpitalami.

Milutku, przytulam i wierzę, że dacie radę i że wodę też mieć będziecie.
 
reklama
Witam się i ja tzn.my bo synek kopniakami przypomina o swojej obecności
Widzę ze nie jestem sama z problemem wypadających włosów.
Ja nie wiem czy witaminy na te włosy to starczą. Ja tam jem a włosy i tak swoimi drogami chadzają. Niestety najczęściej ich drogi z moją głową się rozjeżdżają :( Mam tylko nadzieję, ze starczy ich do końca ciąży i zupełnie łysa w końcu nie zostanę bo nie lubię się specjalnie w takiej łysej wersji.
Trzebiska uśmiałam się z tego postu.Przy Was kobitki to wszystko da się obrócić w żart.
Milutek trzymamy kciuki by wszystko ułożyło się po waszej myśli.
 
no to melduje sie i ja od popołudnia z wielkim bólem ucha rety od czego to może tak boleć kuźwa jak nie urok to sr*** a raczej zaparcia:)

dzisiaj dałam czadu i pospałam do12,15 i wstałam tylko dlatego że musiałam lecieć do rzeźnika bo dzis do13 i nie mialabym obiadku a tak pichci sie rosołek pralka wyprała i zleci do wieczorka

Ewi nic sie nie martw ja mam kumpele która z listeria walczy od przed ciąży i z dzidzią wszystko ok a termin ma na styczen także sie nie martw chociaż ja też musze jutro ginka podpytac co i jak bo czesto zdarza mi sie jeśc np wędzoną rybe
 
Witam nowe mamy- duzo nas tu sie robi :)

agacina- dzieki za cynka o przecenie. Fajny ten sterylizator ale chyba i tym razem obejde sie bez kupowania tego. Na poczatku gotowalam butelki w garnku i to tez nie zawsze, troche nie jestem za super sterylizacjia- hi hi :)
wredniak- ja bralam gavoscon ale nie wiem czy takie cos jest w pl.
Harash, współczuję choroby synka, jak sie czuje juz lepiej? . Szukalas moze w polskich sklepach czasami maja lekarstwa i czopki pewnie tez.- tak w razie czego.
milutek - mam nadzieje ze minie ci jesienno zimowa depresja niestety to taki jest juz czas ponury, wspoczuje tych ciaglych problemow z woda (mnie to pewne bedzie czekac po powrocie bo budujemy dom i te wszystkie przylacza to bedzie urwanie glowy) Zdrowka dla meza.
 
tez odnosze podobne wrazenie badan , wizyt itd. nigdy w zyciu tego tyle nie przechodzilam ;/ trzeba sie pocieszac ze juz polowa za nami :tak: damy rade !!jak nie MY to kto ??
 
Harash[/B], współczuję choroby synka, jak sie czuje juz lepiej? . Szukalas moze w polskich sklepach czasami maja lekarstwa i czopki pewnie tez.- tak w razie czego.
.

Dzieki i nie- nie czuje sie lepiej...ale to wirus, bo wszystko czyste (widzialam sie z Olafa pediatra dzis)... no i dawac mam duzo do picia i tak jak wczesniej...przeciwgoraczkowe...
Wczoraj juz plakalam, bo od 2 nocy nie spalam...dzis doszla trzecia... I Olo tylko ze mna ciagle chce byc... Jestem tak zmeczona, ze czuje az we mnie sie wszystko trzesie...

Jeszcze nas wczoraj tescie wkurzyli i tak dlugo jak Olo nie spal (3 nad ranem) z K. gadalismy... Bo przysiegam, ze nie dam rady dluzej i jak jestem zmeczona to latwiej mi powiedziec niektore rzeczy...
 
O matko, ledwo się odgruzowałam odrobinę w pracy, ale końca tak naprawdę nie widzę. Jeszcze atmosfera nieciekawa, bo sporo zmian, firma się rozwija, nie wiadomo, w co ręce wkładać i już widzę spojrzenia naszej zarządzającej na mnie: też sobie termin na dziecko wybrała! A sama mnie tak namawiała ;-) Nic to! Olać!!!

Ewi
, ja nie dalej jak dzisiaj na śniadanie zjadłam tosta z oscypkiem. Cały weekend miałam oscypkowy. Lęki mnie na razie nie męczą. A rybę wędzoną też jadłam, pewnie z kilogram suma spokojnie opędzlowałam. Nie histeriozuj nam tu :-) Będzie dobrze!

Trzebiska, ja chcę do łóżka razem z Twoimi kotami!!! Przecudne są!!! A akrobatka bez kręgosłupa najlepsza!
Moja brytka też tak kiedyś polegiwała, ale to jeszcze jak młoda była
8dbad145c0.jpg361c45e3c9.jpg
Teraz już woli pozycje bardziej na plecach, na żabkę - z rozłożonymi nogami. Leży i wietrzy futro :-)
A jak była całkiem niewielka, to jej ulubioną pozycją było leżenie na laptopie:
1e570846f2.jpg

Ewe, ja tak jak Ty jestem mamą 2 kotów: liliowej bikolorki brytyjki i ragdollka. Tokso nie przechodziłam, badałam się raz, teraz kolejny, pod koniec ciąży pewnie też 3 raz. Kuwety nie czyszczę, robi to M., mięso kroję normalnie, tyle, że potem myję dokładnie ręce i tyle.
Nikomu nie pozwalam powiedzieć słowa na koty, bo od razu się robię bardzo niemiła. Lekarz mój nie ma nic przeciwko kotom, śmieje się, że to zabobony starych bab, a na tokso mam większą szansę od mięsa właśnie. I ja wszystkie teksty gaszę tekstem, że słucham się lekarzy z wykształceniem, a nie domorosłych teoretyków. Bardziej mnie wkurza jeszcze, jak słyszę, że jak się już dziecko urodzi, to będę musiała sie kotów pozbyć, bo jeszcze uduszą... Ja zawsze wtedy przerywam: Boże drogi, trzeba będzie faktycznie dziecka pilnować, żeby kotów nie podusiło, bo dzieci nie mają przecież wyczucia! A moje kicie takie delikatne...

Milutek, biedulku! Masz teraz na głowie! Mam nadzieję, że jak mąż będzie unieruchomiony, to chociaż mam do Ciebie będzie wpadać pomóc z niektórymi rzeczami. Ale w sumie lepiej teraz chłopa na nogi postawić, niż jak już 2 małe dynamity będą na świecie. A co do niekończącej się historii z Twoją wodą - to już słów mi brak! Ściskam na pocieszenie mocno!

Clifford, foch za posądzenie o zapomnienie!!! Że my? Że Ciebie? A czy Ty wiesz, jak nam tu Twoich długaśnych postów brakowało?!

Katjusza
, mąż Ci się na pewno pięknie wykaże! I będzie potem z dumy spuchnięty jak najeżka :-) Ja mojego zostawiłam z całkowitym urządzaniem mieszkania na miesiąc!!! Weszła tylko ekipa do mieszkania w stanie deweloperskim, a ja w tym momencie się ulotniłam na miesiąc do Chin. Zostawiłam tylko 2 zapisy z rozpiskami co i jak - jeden dla ekipy, jeden dla M. I dał radę PIĘKNIE!!! Pierdołami mi głowy nie zawracał, nie martwił niepotrzebnie i wszystkiego super dopilnował. A nie zapowiadał się ;-) Oni w takich sytuacjach skrzydeł dostają!

Marta, dobrze, że z młodym lepiej! Jelitówki u maluchów dają nieźle popalić, szybko się dzieciaczki niestety odwadniają.
 
Miłego popołudnia i wieczoru Pączuszki :*

Ja zmykam już do domu, a lapka zostawiam w pracy, niech też ode mnie odpocznie ;)
Dzisiaj całe popołudnie mam zamiar przyjemnie spędzić z mężulkiem cokolwiek będziemy robić, choć nie ukrywam chciałabym znaleźć sobie butki, skoro od środy ma padać śnieg.. Jeśli trafię na dobry nastrój to może się uda ;)

Wkleiłam Wam dowód męskości mojego potomka ;) Kiedyś mnie udusi, że upubliczniłam jego klejnoty ;)

Paaaaaaaaaaaaaaaaa...................
 
reklama
Teraz to juz jestem całkowicie spokojna co do listriozy! Dzięki Dziewczyny;) to wszystko przez tą histeriozę ciążową;)

Byłam na obciążeniu glukozą i bez problemu wytrwałam do końca:) tylko teraz mam straszną zgagę! Szok... W środę będą wyniki i mam kolejna wizytę u ginka:)

Marta to akurat bym się załapała na wafelki bo wracaliśmy ok 20;)

Milut Ty to masz przeboje. Dobrze że starej władzy juz nie ma... Z mężem współczuję bo bedzie w gipsie chodził a potem rehabilitacja go czeka:( będzie musiał Wam ktoś pomagać! Bo nawet samochodem po tej operacji nie da się jeżdzić!

Pabella ja też już zapomniałam jak to słońce wygląda! Za to wiem jak gburowata pogoda wygląda.

Co do topsoplazmozy to ja na nią chorowałam kiedyś i lekarz powiedział że jestem odporna i że mi i dziecko nic nie grozi.

Papciorkowa podpytaj i swojego lekarza o listeriozę i porównamy co który ma do powiedzenia na ten temat;)

Bosa kotki cudne. Ja jednak wolę na nie tylko patrzeć i to z daleka. Właśnie po topso i po tym jak sie męczyłam, wymiotowałam i wyłam z bólu brzucha na kotki tylko patrzę a ogólnie to sie ich boję... Chorowałam na to jakieś 15 lat temu i nikt nie potrafił powiedzieć co mi jest, wymyślali jakieś choroby niestworzone. I tylko dlatego że mama pracuje w służbie zdrowia po wielu staraniach odkryli że to topso i mnie wyleczyli. Po tym zdarzeniu zwierzątka na zawsze znikneły z mojego życia a wczesniej mieliśmy i kota, psa, myszy, chomiki, świnki morskie itd. istny zwierzyniec:)

Co do tych nagród, awansów i premii to wszędzie tak chyba jest że jak kobieta w ciąży to już sie inaczej na nią patrzy. I nigdy nie jest sprawiedliwie ehhh... Ja rok temu dostałam połowę premii na święta bo szefowa stwierdziła ze za krótko pracuję bo dopiero pół roku. Teraz na zwolnieniu to doskonale wiem że nic nie dostanę mimo że 7 miesiecy z roku pracowałam i coś mogłoby skapnąć ale to przecież ocena całego roku...
 
Ostatnia edycja:
Do góry