reklama

Marcóweczki 2011

Witam i życzę wszystkim udanej niedzieli;-)
My wczoraj w biegu, a dzisiaj odpoczynek. Młody wczoraj jak pojadł i zasnął o 20 30 to obudził się 7 50:szok::szok::szok: Ale od rana był płacz, bo od 4 dni kupy nie robił. Tak się bidulek męczył, że skończyło się na zaaplikowaniu czopka glicerynowego i po 2 minutach była olbrzymia kupa:happy2: Pojadł sobie i zasnął mój biedny, umęczony Robaczek:-) Korzystając z wolnej chwili nadrobiłam forum i idę farbę na włoski nałożyć;-)
 
reklama
hej
chcieliśmy dziś zrobić zakupy, a tu jakieś święto grrr przejechaliśmy się tylko pod market :wściekła/y:
M zabrał młodego do dziadków, a ja się uczę na egzamin ;-) oczywiście zaczęłam naukę od forum

Co do ząbków, to mamy tylko 1 białą kropkę, ale dziąsełka się zmieniają w 6 miejscach, dlatego się zdziwiłam, może za bardzo je drapie i mu opuchły.:confused:

A mój wielkoludek chwycił ostatnio zwierzaka od karuzelki, ma taką żyrafę z długimi nogami i się trochę obawiam, że jak bedzie ją tak łapał, to popsuje :sorry2:
No i młody nauczył się mimiki, naśladuje moje miny. Ostatnio zmarszczyłam brwi ze złości, bo coś przeskrobał, to też tak zrobił i mnie rozbawił, to się zaśmiałam. Wtedy też zaczął się śmiać. Sama słodycz. No i teraz jak się rozryczy i nic nie pomaga, to M go nie przedrzeźnia jak wcześniej, tylko wybucha śmiechem i młody się uspokaja :-p

tulip, nasz też był rączkowy, ale udało się go oduczyć, teraz nie chce być na rączkach, zrobił się samodzielny, nawet próbuje sam spać, ale słabo mu wychodzi jeszcze. Z wózka go nie wyciągam ,choć też często odwala histerię. jedyny sposób to wyboje i jazda zygzakiem, trwa to nawet pół godziny, ale w końcu pociumka smoka i zasypia sam. On jest niestety bardzo uparty, ale ja też :tak: Acha i żeby zasnął, musi mieć jak najmniej bodźców, czyli daszek rozłożony i przykrycie od gondoli, pielucha przy buzi i jazda pod słońce.
 
I ja sie witam, ale w nieco gorszy humorze. Dziecko i niedaje pospac. Mam problemy z odkladaniem jej do lozeczka ponocnym karmieniu. Walcze godzine, a on po niecalej godzinie znow sie budzi. Nie wiem jak sobie z nia poradzic. O 5 juz wymieklam i wzielam ja do lozka. Pospala do 8! Cholercia czy topotrzeba bliskosci czy kolejny terror. Dzis planuje ja uczyc samodzielnego zasypiania. O ile nie jestem przerazona pierwszym snem po kapieli, tak te nocne wstawania o zasypianie mnie przerazaja. Jak wy sobie z tym radzice?
W ciagu dnia tez wymiekam, czasem nawet zebow umyc nie moge, a sniadanie jem jak mala na macie lezy. Gdyby nie moj J. To prysznica bym wziac nie mogla. Co zrobic, zeby Laura tyle uwagi ode mnie niewymagala, i wiecej sie soba zajela. Mata lezaczek lezenie na brzuchu to dla niej max 20'10' 5 min!!

Uzywala Ktoras z was Puzzli piankowych na podloge? Chce jakies zamowic z allegro i nie wiem czym sie kierowac. Wiekszosc ma grubosc 1 cm, czy go nie za malo? Nie mam w domu dywanow i mate. Usze klasc na kanape, bo jak mala na brzichu lezy to by sobie brode poobijala.

Koncia powiedz jak oduczyliscie malego od raczek? Pliiiiiissssss
 
Ostatnia edycja:
tulip, Dużo trzeba było do niego gadać, odwracac uwagę, bawić się z nim. Nie umiał się sam uspokajać i nie chciał smoczka. W momencie kiedy ograniczyłam mu pokarm i wprowadziłam stałe godziny posiłków, bardzo potrzebował coś ssać i nauczył się korzystać ze smoka. Od tamtej pory woli smoka niż rączki i próbuje sam spać w łóżeczku. Także dość przypadkowo mi to wyszło :-p
Myślę, że u Was to jeszcze potrwa, bo mój już potrafi bawić się sam (albo dopiero), nie lubi jak odchodzę, ale wiem, że nie płacze, tylko się złości i mnie woła. Wracam często, żeby mu dać smoka, więc ciesze się, że nauczył się go używać
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
hej!
nie mam czasu na pisanie wykorzystuje znow moment karmienia...wiec wpadam na chwilke
przed chwila uciekalysmy z podwórka bo rój pszczół zaatakakował komin sasiadów:szok:
tulip któras z dziewczyn wrzuciła na watek z linkami artykuł ze te puzzle piankowe sa szkodliwe....my mamy takie bo kupowałam dla Hani,ale nie byłam zadowolna bo one jak dla mnie śmierdziały, a i Hania bardziej traktowała je jako zabawke czyli je rozkładała na części pierwsze:-D niz jako miejsce do leżenia.

moze złóż duzy koc połóż na podlodze i na nim kladz mate ;-)
 
Cześć Dziewczyny.

Ja mam dzisiaj pierwszą rocznice ślubu a z samego rana wstałam w takim nastroju że lepiej mnie było nie zaczepiać. Wyzyłam się na mężu, potem sie popłakałam i zasnełam karmiąc małą a on poszedł do kościoła sie wyspowiadać że zdenerwował żonę. Jak mi to powiedział to mi sie głupio zrobiło i teraz to mam kaca moralnego. Wieczorem mamy iśc na kolację a mała zostaje z jego siostrami. Nie wiem co mnie dzisiaj ugryzło...

Tulip moja mała od kilku dni po jedzeniu jest kładziona do łóżeczka i jak się przebudzi to jej nie wyciagam tylko daje smoczka, pieluszkę, głaszczę ją i śpiewam i zasypia sama bez wyciagania. W gondoli jeżdzi czyli u mnie to była wina gorąca.

Patik to mieliscie chwilkę grozy z tymi pszczołami;) dobrze ze uciekłyście. Ja to przeraźliwie boje się wszelkich owadów!

Malinka i jak wygrałaś miliony?

Koncia ja wczoraj byłam na zakupach i oczywiscie nic sobie nie kupiłam bo wszystko w cyckach za małe. Pozatym musielismy szybko wracać bo mała tak sie darła że moja mama dzwoniła przerażona krzycząc żebysmy wracali bo nie wie co robić. Mielismy dzisiaj z małą jechac na zakupy ale po tym jak mi mąż powiedział że dzisiaj są Zielone Światki to uświadomiłam sobie ze wszystkie centra handlowe sa zamknięte więc nici z zakupów. A w piatek jedziemy na to nieszczęsne wesela i ja chyba w podkoszulku na nim wystąpię! Nawet prezentu jeszcze nie mamy! Jutro pewnie sama będę musiała jechać bo z małą to nie zakupy:(

Futrzak śniłaś mi się. Pokazywałaś mi Piotrusia w łóżeczku a to łóżeczko stało w takiej wnęce w ścianie i miał tak nisko nad sobą sufit. Powiedziałam Ci że jakaś dziwnie a Ty mi powiedziałaś że to Twój projekt który wygrał jakiś konkurs;) hehe
 
Ewi- a takim razie wszystkiego naj z okazji rocznicy i udanej kolacji;-)


a ja właśnie szperam po necie za miseczką i łyżeczkami dla małego:-p i za piżamkami bo wyrasta w tepie ekspresowym :tak::tak: bo na zakupy w sklepie ostatnio cos nie mam szczęścia:no:
 
reklama
Ewi wszystkiego najlepszego dla Was! oby malutka była wieczorem grzeczna, żebyście mogli nacieszyć się kolacją we dwoje:-)
może jutro uda Ci się coś kupić, niestety teraz tak zakupy wyglądają:baffled: potem będzie troche lepiej no i zaczną się znowu problemy jak dzieciaczki zaczynają biegać i ściągać wszystko z półek, jak np moja Hania:-D trzeba się nieźle nagimnastykować żeby wszyscy w miare zadowoleni wyszli ze sklepu bez wydawania na zachcianki dziecka, no i z koszykiem zaplanowanych zakupów:tak:

żebyś wiedziała że to chwile grozy były, do teraz te pszczoły na tym kominie siedzą ale większość to do środka weszła...emek zaraz pojechał powiadomić właścicieli...ja to sie ciesze że u nas caly czas piec chodzi bo podgrzewa wode wiec na nasz komin nie usiadą...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry