Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.

ale tez jakos mam uprzedzenie do kupowania stanikow przez neta...to jednak co firma i kroj to inaczej lezy... tez misie wydaje ze trzeba przymiezyc...a co do choinkito ja jeszcze tydzien potrzymam bo jakos radosniej w tym domku:-)W sumie racja z tymi stanikami, rozmiar rozmiarowi nie rowny... Ech, moze cos znajde.
Na obiadek mielismy 'ciapacizne' :-)
ja od kad jestem w ciazy to nie moge nawet przejsc obok hinduskiej knajpy bo z miejsca mnie mdli...
a kiedys curry to przynajmniej raz na tydzien....ja to teraz paczka z budyniem wcinam i do tego herbatka
( jadl tylko jak ja pracowalam i musial wietrzyc mieszkannie pol dnia potem dla mnie
) ... tez uwielbialismy takie roznosci i naan bread niebo w gebie ale mi sie cos przez ciaze poprzestawialo i amen nie moge tego smrodu zniesc teraz, jak jeszcze do pracy chodzilam to musialm przejsc obok takiego pakolskiego domu z ktorego regularnie ciapacizna walilo o jezu jak mnie naciagalo...
musialam kolo niego przebiegac zeby smrodu nie czuc...
teraz to smiesznie wspominam ale jakos sie nie moge nawrocic na te dania ...a najgorsze jest to ze ja robie zaj....ste curry(nie chwalac sie)
:-) bo mam przepis od takiego hindusa z polskiego sklepu