reklama
Milusia ode mnie też masz kopa na szczęście <łuuuuuuuuup>
A my dzisiaj rozebraliśmy choinkę, pozbieraliśmy serwetki i inne świąteczne ozdoby - i po świętach..
Potem sprzątaliśmy, gotowaliśmy obiad, a ja jeszcze wannę wyszorowałam i teraz mam - boli mnie w samym środeczku :/ Mam tylko nadzieję, że to nie Jasio puka do drzwi..
A my dzisiaj rozebraliśmy choinkę, pozbieraliśmy serwetki i inne świąteczne ozdoby - i po świętach..
Potem sprzątaliśmy, gotowaliśmy obiad, a ja jeszcze wannę wyszorowałam i teraz mam - boli mnie w samym środeczku :/ Mam tylko nadzieję, że to nie Jasio puka do drzwi..
buziaczek1
Fanka BB :)
tak sie wtrace w rozmowe
ale tez jakos mam uprzedzenie do kupowania stanikow przez neta...to jednak co firma i kroj to inaczej lezy... tez misie wydaje ze trzeba przymiezyc...a co do choinkito ja jeszcze tydzien potrzymam bo jakos radosniej w tym domku:-)

ale tez jakos mam uprzedzenie do kupowania stanikow przez neta...to jednak co firma i kroj to inaczej lezy... tez misie wydaje ze trzeba przymiezyc...a co do choinkito ja jeszcze tydzien potrzymam bo jakos radosniej w tym domku:-)buziaczek1
Fanka BB :)
W sumie racja z tymi stanikami, rozmiar rozmiarowi nie rowny... Ech, moze cos znajde.
Na obiadek mielismy 'ciapacizne' :-)
ojej
ja od kad jestem w ciazy to nie moge nawet przejsc obok hinduskiej knajpy bo z miejsca mnie mdli...
a kiedys curry to przynajmniej raz na tydzien....ja to teraz paczka z budyniem wcinam i do tego herbatkabuziaczek1
Fanka BB :)
moj emek to tak ubolewa ze mu tego w domu nie wolno jesc jak ja jestem ze as strach
( jadl tylko jak ja pracowalam i musial wietrzyc mieszkannie pol dnia potem dla mnie
) ... tez uwielbialismy takie roznosci i naan bread niebo w gebie ale mi sie cos przez ciaze poprzestawialo i amen nie moge tego smrodu zniesc teraz, jak jeszcze do pracy chodzilam to musialm przejsc obok takiego pakolskiego domu z ktorego regularnie ciapacizna walilo o jezu jak mnie naciagalo...
musialam kolo niego przebiegac zeby smrodu nie czuc...
teraz to smiesznie wspominam ale jakos sie nie moge nawrocic na te dania ...a najgorsze jest to ze ja robie zaj....ste curry(nie chwalac sie)
:-) bo mam przepis od takiego hindusa z polskiego sklepu
o boziu sama bym zjadla ale nos mi nie pozwala bo wali mi na kilometr...ale boollll!!!!!!!!!!!!
ale z pieczarkami to jeszce takich dan nie jadlam...hmmm...dobrze ze m tego nie czytal co napisalas bo by mi znowu trul o curry
( jadl tylko jak ja pracowalam i musial wietrzyc mieszkannie pol dnia potem dla mnie
) ... tez uwielbialismy takie roznosci i naan bread niebo w gebie ale mi sie cos przez ciaze poprzestawialo i amen nie moge tego smrodu zniesc teraz, jak jeszcze do pracy chodzilam to musialm przejsc obok takiego pakolskiego domu z ktorego regularnie ciapacizna walilo o jezu jak mnie naciagalo...
musialam kolo niego przebiegac zeby smrodu nie czuc...
teraz to smiesznie wspominam ale jakos sie nie moge nawrocic na te dania ...a najgorsze jest to ze ja robie zaj....ste curry(nie chwalac sie)
:-) bo mam przepis od takiego hindusa z polskiego sklepuale z pieczarkami to jeszce takich dan nie jadlam...hmmm...dobrze ze m tego nie czytal co napisalas bo by mi znowu trul o curry
reklama
Podobne tematy
- Odpowiedzi
- 8
- Wyświetleń
- 1 tys
- Odpowiedzi
- 67
- Wyświetleń
- 17 tys
- Odpowiedzi
- 3 tys
- Wyświetleń
- 387 tys
Podziel się: