reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

reklama
A ja dzisiaj obudziłam się z wielką zaschniętą plamą na piżamie.
ALe był to dla mnie szok jakbym nigdy w zyciu dziecka piersią nie karmiła:szok::szok::-D:-D

Mimo że nie wspominam karmienia dobrze to cieszę się, może tym razem będzie lepiej:tak:

Trzeba będzie zrobić w marcu zapasa kapusty:tak:
 
jjejku ale na dworze okropnie.. jest tak szaro, że zaświeciłam lampkę, bo mnie ta ciemność przytłacza normalnie. Poszłabym po zakupy, żeby coś ugotować, tylko wcale nie wiem co... Więc nie wiem co miałabym kupić:confused2:

A dzisiaj o 18 mam wizytę u gina:tak: Nie nastawiam się na usg, bo on rzadko mi je robi, ale przynajmniej posłucham sobie serduszka mojego bąbla:-) A poza tym to myślę, że wszystko jest ok. bo się dobrze czuję. Tylko boję się wejścia na wagę.. dziś kolejna chwila prawdy będzie:zawstydzona/y:
 
dalam mlodemu czopka i polozylam go spac pewnie pospi dlugo bo 3 godziny nocnego snu urwane...:confused2:
Przywiezli mebelki tesciowa rozladowuje z wujkiem i tym gosciem zebym ja nie nosila..no no ..jednak ktos sie o mnie martwi
 
A tak wogóle, to dzisiaj miałam jeszcze jeden dzień spędzić nad magisterką, ale na samą myśl mnie cofa:confused2: Dwa dni ciągiem to stanowczo za dużo jak dla mnie;-) Ale wiem, że jak dzisiaj posiedzę, to zostanie mi już naprawdę niewiele... ehhhh jak ja nie cierpię pisać dyplomy:crazy: Do inżynierki miałam więcej zapału.. ale pewnie dlatego, że nie wiedziałam jeszcze czym to "pachnie":eek:
 
Cześć Brzuchatki :-)

Słodkiej glukozy patinka;)i dobrych wyników oczywiście;)

Oj było słodko...jak cholera:eek::eek::eek: fuj fuj fuj i jeszcze raz fuj!! Myślałam że bedzie lepiej. Niedobrze mi było bleee teraz zjem bułeczke i może przejdzie. Słabo mi w ogole jakoś. Ale M był ze mna wiec autkiem mnie podrzucił. Na czczo miałam 86 a godzinke po 120 wiec luzik :tak: ale dzisiaj niczego słodkiego nie wezme do ust bleee.

Ide sie połozyć. M zrobił sniadanko :tak:
Miłego i spokojnego dnia Kobitki:-)
 
Witam w ten pochmurny dzień,
ależ tu się dzieje....aż trudno za jednym podejściem przeczytać wszystkie posty...;-) Widzę, że chyba dosyć często robicie różne badania, tymczasem mój lekarz powiedział, że póki nic się nie dzieje to on chce je widzieć co dwa miesiące...no i jeszcze nie chciał też obciążenia glukozą - powiedział następnym razem, czyli po 15 grudnia. Zastanawiam się, czy to dobrze:confused2:
 
reklama
Jaki wogole tempy gosc te meble przyzwiozl..nieduzo tych paczek a kur*** marudzil ze nie bedzie mial kto wnosic....co za typ od czego od tam jest, za co mu placa....i jakies glupie podteksty ze o BBBoze jakie ciezkie....no a dla mnie pewnie wogole by nie były cięzkie....ani troche :eek:wkoncu pudzian jestem :crazy::wściekła/y:

Ale ciesze sie ze juz sa....ciekawe tylko kiedy mężunio je złoży :-(juz bym chciała wyprobować nowe łóżko:-D:laugh2:


Może teście wyczuli, że chcesz się stamtąd wynieść jak najszybciej i nie chcą, żebyś im syna z domu zabrała wkońcu:-p;-)
- noooo hehe :) ale czasem mi sie zdaje ze troche przesadzam....tesciowa mi chyba ufa najbardziej ze wszyskich mieszkancow....mi pierwszej i chyba jedynej powiedziala ze ma guza w macicy i ze idzie na operacje...i wogole wszystko mi mowi....wiec to moze ja poprostu sie za bardzo uprzedzilam...gosc od mebli nie mial mi wydac to pojechala do swojej mamy pozyczyc wsumie to kawalek ale pojechala...tak bym musiala wrednemu gosciowi dac 25 zl napiwku a nie zalsuzyl..
Witam w ten pochmurny dzień,
ależ tu się dzieje....aż trudno za jednym podejściem przeczytać wszystkie posty...;-) Widzę, że chyba dosyć często robicie różne badania, tymczasem mój lekarz powiedział, że póki nic się nie dzieje to on chce je widzieć co dwa miesiące...no i jeszcze nie chciał też obciążenia glukozą - powiedział następnym razem, czyli po 15 grudnia. Zastanawiam się, czy to dobrze:confused2:
- kochana badania glukozy mozna robic do 28 tygodznia ciazy... :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry