reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

Witam Wszystkie marcóweczki:-)

MoniSkaBe - mam nadzieję, że mąż już lepiej się czuje, że wszystko przeszło

Czarnuszka - też liczę , że w nocy może trochę wstawania po tych jedzeniowych eksperymentach , ale że Cię puściło . Ale go ginki i tak zadzwoń i podpytaj o te bóle. Może to stres, troszkę świąteczne jedzenie? Trzymam kciuki.

Kamika - z tego co się orientuję to chrzestni muszą być. Jedno z chrzestnych może być niewierzące ( ale to pewnie nie każdy ksiądz respektuję) Tak sobie myślę, że jak ochrzcisz w innym Kościele np. niemieckim to jak potem z sakramentami- komunia , bierzmowanie , ślub. Będzie można wziąść w polskim Kościele?

Po Świętach przydałoby się troszkę ogarnąć a ja coś lenia mam strasznego.:-(
 
reklama
Mnie święta mineły fajnie, przynajmniej w tym roku Ł nie działał mi na nerwy:-D:-D :sorry2:
Bardzo go kocham, ale gdy siedzi w domu więcej niż dwa dni to nie mogę się pozbierać:baffled:;-);-)
 
U mnie tez świeta fajnie minęły, choć słabo sie czułam i głównie leżałam..
Dziasiaj ledwo żyję. Filip wczoraj usnął po 22, Ja poszłam spać po 24, a on sie o 4 rano obudził i koniec spania. To samo wczoraj. Tyle że padł o 20, ale wstał o 5 rano i spał w dzień tylko godzinką - akurat jak w kościele byliśmy. Taka zmęczona sie czuję, że nawet ciężko mi oddychać. Do tego w środę trochę sie strachu najadłam, bo poszłam po pracy na chwilkę na miasto, późneij do tesco zajechałam i wesząłm do wc. A tu na wkładce 2 plamki krwi. Brzuch mnie rozbolał - oczywiście z nerwów. Ale gin przez telefon mi podała "zalecenie" i jak zapytała który tydzień, to kazała się nie stresowac, a jaka nie przejdzie to do szpitala na badania jechać. Na szczęście przeszło.:-p
 
Cały grudzień nas nie było. Nie nadrobię.
Leżałam w szpitalu z rozwarciem i krótką szyjką. Mam szew.
W międzyczasie lekarze zaspali, nie zauważyli u mnie TTTS (twin to twin transfusion syndrom), mimo moich nalegań o zwyczajne usg. Gdyby dwa tygodnie wcześniej wysłalo mnie do Gdańska, byłaby szansa.

Jaś odszedł 21.12.2009 około 9.00 rano.
Staś wciąż walczy.

Proszę o modlitwę.

W poniedziałek idziemy na Karową. Nie wiem co będzie dalej.

Nie wiem, co powiedzieć. Trzymaj się dzielnie, wierzę że będzie dobrze - Staś da sobie radę. Współczuję bardzo.

Witam wszystkie przyszłe Mamusie,jestem nowa na tym forum ale mimo tego mam nadzieję że bede mogła liczyć na wsparcie i chętnie także będe służyć radą w miarę możliwości.Pozdrawiam cieplutko:)

Witam, witam nową mamusię:-):-)

Dziewuszki a mam pytanko
Czy Was podczas zaprac boli brzuch na dole??
Bo mnie boli okropnie:cool:

Oj, boli, boli. A że przez prawie całą ciążę je mam, to powoli przywykłam. Śliwki tak sobie mi pomagają, po jogurtach robi się niedobrze (tyle w nich chemii, choć przed ciążą w ogóle jej nie odczuwałam w ich smaku), więc sama nie wiem, co może pomóc:baffled:- woda przegotowana z cytryną też nie działa:zawstydzona/y: i gin też powiedziała, że w ciąży ma być codziennie, tylko jak??:szok:

mnie boli jak dostaje kopa w zebra.. :-D a juz zdarza sie to coraz czesciej.


dziewczyny czyms ześmy sie struli. Ja juz dzisiaj bylam 4 razy w lazience z rozwlnienie, Karol wlasnie usnal, rowniez mial rozwolnienie i bylo mu strasznie niedobrze.
Dobrze, ze usnal to moze mu przejdzie.

Moja Natalka też chyba chce wystawić na zewnątrz nóżkę albo rączkę, bo wypycha z całych sił. Boli faktycznie, jak trafi w żebro, miednicę lub co gorsza wypycha pępek (na razie jeszcze nie wyskoczył:-), ale jest coraz mniejszy i boję się, że mnie to nie ominie:no:).

dziewczyny znacie dobry sposob na zatrzymanie wymiotów?

Karol od 17 non stop wymiotuje i ma biegunke... a ja tylko latam i herbatki robie, zeby mi sie nie odwodnił..

Może to grypa jelitowa? Podobno pomaga...Coca- Cola, ale sama nie sprawdzałam.
 
moniSkaBe - polecam nifuroksazyd (chyba tak to się pisze). To jest odpowiednik jakiegoś leku na receptę. Bardzo dobrze dziaął. Do tego dobrze jakiś probiotyk wziąć (polecam dicoflor) i jak tak bardzo go trzyma, to koniecznie jakies elektrolity - gastrolit, orsalit - któryś z tych mozesz kupic.
 
moniSkaBe - polecam nifuroksazyd (chyba tak to się pisze). To jest odpowiednik jakiegoś leku na receptę. Bardzo dobrze dziaął. Do tego dobrze jakiś probiotyk wziąć (polecam dicoflor) i jak tak bardzo go trzyma, to koniecznie jakies elektrolity - gastrolit, orsalit - któryś z tych mozesz kupic.


Wydaje mi się, że nifuroksazyd jest na receptę. Lekarz przed wyjazdami zagranicznymi na problemy żołądkowe polecał dostępne bez recepty: ENDIEX (dawkowanie 4x 1 tabl.) i LOPERAMID (1-2-3 x 1 tabl.).
 
nie bedę się kłóciła :sorry2:. Ale mi sie wydaje że nie na receptę. A jak na receptę, to wystarczy w aptece poprosic o odpowiednik bez recepty - bo na pewno któryś jest nie na receptę. W wakacje chciałam coś kupić i mi pani powiedziałaże jedno na rece, ale jest drugie to samo, tylko inna nazwa i to jest bez recepty:tak:
 
reklama
Witam w poniedziałek poświąteczny.
Chyba nie mam już co liczyć na nie wstawanie do toalety w nocy, gdyby nie to to nawet bym się dziś wyspała:sorry2:
moja niunia dzis spokojna, tylko wepchała mi coś pod żebra i nie wiem jaka pozycje mam przybrać by nie bolało:baffled:
u nas śnieg pruszy, ale nie jest zimno, zaledwie -1 stopień;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry