wiecie dziewczyny, taki to świat teraz, każdy każdemu z gardła wyrywa

nawet ciężarnej kobiecie żałują, a każdy wie, że teraz wydatków mamy mnóstwo

po prostu mają nas gdzieś
moja szefowa taka sama- chcesz wolne na lekarza- ok, ale wróć za godzinę

albo idź na lunchu

do szkoły rodzenia mnie nie puściła- idź na lunchu i wróć najpóźniej za godzinę

na święta jako prezent dała każdemu po butelce wina najtańszego, a jedna laska miała zapalenie płuc i była na zwolnieniu w tym czasie- to już szefowa zaoszczędziła na butelce

po prostu chamy z tych naszych szefów

zwyczajnie brak im manier i jakiejś podstawowej empatii