reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

hej kochane, po no-spie przeszły skurcze, krzyż tez już nie boli

leżę i odpoczywam, a M robi nam spagetti

wpadnę jutro, bo dzisiaj zamierzam się byczyć, Synek najważniejszy:sorry2:


życzę wszystkim spokojnej nocy bez skurczy i wstawania na siusiu
do jutra
 
reklama
AniaSkrzat powiedz mi, w którym szpitalu zdecydowałaś się rodzić? Czytałam dzisiaj o bródnowskim, bo mam najbliżej, i nie wydaje się taki najgorszy, a nawet ceny sa w miarę przystępne. Jutro może się wybiorę tam na zwiedzanie porodówki i wypytam o szczegóły.

Kochana ja mam najbliżej do bródnowskiego i tam też zamierzam rodzić:tak: ostatnio tam byłam na KTG (bo się bałam o małego,lenia miał i się długo nie ruszał) i szczerze to jestem zadowolona,bardzo miło mnie przyjęto i nikt mi nie gadał że zawracam gitarę czy coś:-) poród rodzinny jest tam chyba bezpłatny?? koleżanka tam rodziła 10 miesięcy temu i też była zadowolona,warunki może nie nadzwyczajne ale mi na tym nie zależy,ważne żeby mały miał wszystko co potrzeba:tak:ja juz nie czytam opini na yemat warszawskich szpitali bo są bardzo duże rozbierzności miedzy nimi:baffled:
 
:no:Jeju przeżyłam dramat jakiś :no::no::no: wróciłam właśnie od lekarza z Olkiem. Byłam u laryngolog bo mi coś dziwnie mówił, tak jakby mu język spóchł. I wiecie co on miał?!!!!!!!!! Ropień po nieleczonej anginie który uciskał go tak, że dostał szczękościsk!!! :szok::wściekła/y: normalnie maskara jakaś. Lekarka mu to na prawie żywaca wycinała, Olek się darł, ja ryczałam, moja mama ryczała, i pomoc lekarza ryczała.... boże jestem wykończona :-(:-(:-(
ale to nic, że ostatnio trzy razy lekarzy wołałam bo miał gorączkę (pisałam o tym w święta) a to była ANGINA!! :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: dupki nie lekarze!!!! mogło mi dziecko zjechać z wycięczenia.... jeju ale jestem zła na tych partaczy!!!!!! Jutro znowu musimy iść na wycinanie... chyba tego nie przeżyje, jeju jak on płakał :-(:-(

o matko! co za debile!! a nie mogli mu znieczulenia miejscowego dać???
po takim czymś mozna miec uraz do końca zycia :szok:
biedny maluszek :-(
 
Qrcze aż boję się pomyśleć co bedzie w lutym jak już na początku stycznia tyle z nas ma problemy ze skurczami i szyjkami:baffled: Ale wtedy już bedzie coraz bliżej naszej godziny 0 więc i strach mniejszy:sorry2: ale i tak włos się jeży na myśl że ciąża to jednak jest ciagle zamartwianie się o zdrowie maleństwa, aż trudno uwierzyć ze niektóre kobiety rodzą i nie dbając o siebie :dry:
3majcie się dziewczynki i niech wasze maleństwa nie pchają się na ten świet bo tu nie jest tak różowo!!

Właśnie koleżnka z pracy zadzwoniła bo szef przyszedł do niej i skomentował to że nie dał mi premii rocznej. Powiedział że i tak powinnam się cieszyć bo dostaję jak on to nazwał : "świdczenia zdrowotne" a gdybym otworzyła doktorat w terminie (czyli przed ciążą) to bym miala co miesiąc 1000zł do pensji przez 3 lata a nie 1000 zł rocznej premii :wściekła/y: Ale wiecie nawet przez myśl mi nie przeszło ze móglyby mnie pominąć:wściekła/y:qrwa czy on nie rozumie ze w ten sposób sobie wroga zrobił i wcale nie mam ochoty na doktorat!! Bo skoro tak docenia pracownika przez 10mcy jego pracy to kij mu w oko...tu zwolnienie nie ma nic do tego zwłaszcza że zapierdalam w ciąży za dwoje bo nikt wcześniej nie umiał obsługiwać sprzętu i jak sie dowiedzieli ze jestemw ciązy to mnie wrecz zalali praca w obawie ze im nikt nie zrobi próbek!! Czulam się zobowiązana wobec tych ludzi i siedzialam w parcy po godzinach by tylko im to zrobić a tak mnie potraktował i docenił!! Z checią bym poszukala sobie innej parcy ale budżetówka dla kobiety w ciąży i z dzieckiem to super sparwa!! do doooopyyyyy
 
Mag007 odpoczywaj kochana, dobrze że skurcze już przeszły.
Milkshake w ogóle co to za lekarze, współczuje że synek musi tak cierpieć.Oby jutro było lepiej.
Ja pomału zaczynam dzisiaj świrować bo mały jakoś tak mało aktywny jest , ale mam nadzieję że jutro będzie mnie bardziej kopał bo inaczej to zwariuje.
Jutro albo w niedzielę jadę na zakupy dla mojego maleństwa, bo jak tak was czytam to zaczynam się pomału bać że później zostanie wszystko na ostatnią chwilę, a przecież tak do końca nie wiadomo kiedy czy wytrzymam do marca.
 
Hmmmm caly czas mysle o tej glukozie teraz... Szkoda, ze nie wiedzialam, to bym siedziala na 4 literach. No nic, zobaczymy. Moze tak bardzo nie sfalszuje mi wynikow...
No lekarze to konowaly jednak. Ale to co napisala Milkshake, to juz naprawde przegiecie!!! Biedny Olek :-( to musialo strasznie bolec :-( Trzymajcie sie!!!

Ionka u mnie w pracy twierdzili, ze tylko wizyta w szpitalu jest "platna". A tu zonk. GP i badania tez. No i tak uratowalam jeden dzien holidaya, ktory wykorzystam sobie przed macierzynskim :-) No juz niedluzo zostalo! Ufff...

Czarnuszka sorry, ale Twoj maz to jeszcze nieodpowiedzialny dzieciak! Drugie dziecko w drodze, a on ma wszystko w d***???? Czy on sobie sprawy nie zdaje, ze Ty nie mozesz sie teraz denerwowac i potrzebujesz kogos komu mozesz w 100% zaufac?!?!?!?!?! A nie lezec w szpitalu i myslec czy pojdzie dzis pic z kumplami czy nie, czy sie zajmie Sebusiem itd...
Wspolczuje Ci dziewczyno strasznie!!!! Wiem, ze latwo sie mowi i nie wiem, czy ja bym miala np. tyle sil, zeby go zostawic... Ciezka sytuacja :baffled: Moze musisz nad nim popracowac? Moze w koncu sie zmieni??? Nie wiem...
 
reklama
Kochana ja mam najbliżej do bródnowskiego i tam też zamierzam rodzić:tak: ostatnio tam byłam na KTG (bo się bałam o małego,lenia miał i się długo nie ruszał) i szczerze to jestem zadowolona,bardzo miło mnie przyjęto i nikt mi nie gadał że zawracam gitarę czy coś:-) poród rodzinny jest tam chyba bezpłatny?? koleżanka tam rodziła 10 miesięcy temu i też była zadowolona,warunki może nie nadzwyczajne ale mi na tym nie zależy,ważne żeby mały miał wszystko co potrzeba:tak:ja juz nie czytam opini na yemat warszawskich szpitali bo są bardzo duże rozbierzności miedzy nimi:baffled:

Też już staram się nie czytać opinii, bo są różne. Właśnie ten poród rodzinny bezpłatny mnie zachęca do rodzenia na bródnie. Jak dowiem się więcej to podzielę się swoją wiedzą :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry