reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

Agus ja dla odmiany lubie z duuuza iloscia lukru i nadzieniem rozanym.
albo z budyniem i polewa czekoladowa :-D


chyba sie rozkladam. Rano gardlo mnie napierniczalo strasznie i mowilam jak stary przechlany zul.. :-D
 
reklama
Witam:)
mirosia jak masz białko w moczu to chyba Cię skierują do szpitala, ze mną leżała tak dziewczyna co miała białko w moczu, ale miała jeszcze wysokie ciśnienie no i było to zatrucie ciążowe

Kochana nawet mnie nie strasz:szok: Ciśnienie mam niskie, poniżej normy, a białka mam 30ml/dl to może nie jest tak dużo. Kurde nie wiem. Ale do szpitala nie mogę pójść. Nigdy nie leżałam w szpitalu:zawstydzona/y: Jestem dobrej mysli, że mi coś przepisze i wszystko będzie ok.

Witam sie i ja :)
Jakas awaria dopadła rano nasze forum, ale dzieki temu juz sobie posprzatalam i skonczylam wreszcie robic papiery firmowe:tak:
|Nadal jestem chora, katar mnie meczy strasznie, i ogolnie bardzo osłabiona jestem.. po pączki sama sie wybiore, trzeba isc do sklepu to kupie przy okazji :) ale ja jestem wybredna co do paczków, musza byc z nadzieniem truskawkowym i koniecznie bez tego lepiącego lukru, tylko z cukrem pudrem :)))

Witam nowe mamusie:)))
Kurcze ciekawe jak tam nasza młoda mamusia ?:)

Kochana wracaj szybko do zdrowia!! Mnie na szczęście jakoś nic nie wzięło podczas całej ciąży.
 
AGUS27 no ja też nie lubie pączków z lukrem, najbardziej to lubię z budyniem i z cukrem pudrem, z dżemem tez nie bardzo lubię, ale w ciąży zrobiłam się mało wybredna i nawet jadłam z lukrem. A najbardziej nie lubię tej skórki z pomarańczy, łe, okropność
młoda mamuśka pewnie da nam znać jutro, po cesarce przecież trzeba leżec plackiem 12 godzin
 
Kochana nawet mnie nie strasz:szok: Ciśnienie mam niskie, poniżej normy, a białka mam 30ml/dl to może nie jest tak dużo. Kurde nie wiem. Ale do szpitala nie mogę pójść. Nigdy nie leżałam w szpitalu:zawstydzona/y: Jestem dobrej mysli, że mi coś przepisze i wszystko będzie ok.

30 ml/dl? Czy 30 mg/dl? Bo jak mi pokazało, że mam 8,4 mg/dl, to gin się przestraszył i wysłał mnie szybko na posiew moczu o powtórne badanie ogólne.
 
No w końcu i ja wylazłam po pączusie kupiłam dwa w cukierni i dwa w piekarni, a w trzecim sklepie faworki. Będę robić konkurs na najlepsze pączki. Oczywiście mi przysługują dziś maksymalnie 2 - reszta czeka na mężusia. :happy:
Ale zawierucha na zewnątrz. Pada mokry drobny śnieżek, ale i tak jest uroczo biało. Dobrze, że się przeszłam:) Trochę mózg przewietrzyć trzeba!!

A o obiadku jeszcze nie myślę!!!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry