Y
yra245
Gość
witam wszystkich, ciekawe co u candy.
a mnie dziś w nocy dopadły mnie chyba pierwsze poważne skurcze, brzuch twardy jak kamień i skurcze które przychodziły i odchodziły bardzo nieregularnie, ale bolało diabelnie, wstać z łóżka prawie nie mogłam, przy każdy oddechu głębszym bolało jeszcze bardziej, leżąc trochę przechodziło i co chwilę do wc siku i od nowa się nasialały ale w końcu przeszło, choć dziś czuję się fatalnie. oh jak bolało tak to nie chcę wiedzieć jak boli przy rodzeniu.
a mnie dziś w nocy dopadły mnie chyba pierwsze poważne skurcze, brzuch twardy jak kamień i skurcze które przychodziły i odchodziły bardzo nieregularnie, ale bolało diabelnie, wstać z łóżka prawie nie mogłam, przy każdy oddechu głębszym bolało jeszcze bardziej, leżąc trochę przechodziło i co chwilę do wc siku i od nowa się nasialały ale w końcu przeszło, choć dziś czuję się fatalnie. oh jak bolało tak to nie chcę wiedzieć jak boli przy rodzeniu.
Wszystkie lalki były kąpane w mini wanience, przepierane na przewijaku itd. Ciekawa jestem jak to będzie jak dzidziuś znajdzie się w domu

. Ale teraz wiem ze on poprostu jest taki narwany. K wczoraj pochlał z ojcem swoim az do lozka go musiałam niesc...tak sie modliłam zeby nie urodzic w tym czasie ze masakra...No ale na szczescie juz koniec tego dobrego od jutra do pracy i nie bedzie mogl. Wogole tesciowa wraca w czwartek
a tesc wczoraj do mnie zebym poczekała na nia z rodzeniem na tesciowa zeby sie cieszyla. A ja wlasnie chcialabym urodzic zanim ona wroci zeby jej nawet o tym nie powiedziec i miec wlasna satysfakcje. I juz wczoraj to chcialam powidziec mu ze najpierw jakies fochy ma ze zaszlam w ciaze a teraz mam czekac na nia...