reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

Jeny mój uwielbia futrowac caly dzien po czym w nocy budzi sie po 5 godzinach glodny, na dodatek woli jednego cyca:cool: ciekawe jak dlugo to potrwa, bo czuje sie jak dojna krowa jak na razie :confused2: a najlepsze jest to, ze Mały je ulewa mu sie robi kupe i je dalej normalnie chodzacy przewod pokarmowy- a wlasciwie lezacy:-p na razie nie dokarmiam go niczym i nie daje tez smoka uspokajacza:confused2:ciekawe jak dlugo:confused2:
 
reklama
Ja z kolei narzekam na brak mleka, jestem po cesarce i mleka mam jak na lekarstwo. Mała się tak rozbstwiła na butelce,że cyca to tylko dla uspokojenia pociągnie- kiepsko widzę to moje karmienie. Ile mogę to ją dostawiam, ale nie potrwa to długo, bo mała nie pojada sobie :no:
Mam jenak wększe zmartwienie- Juleczka ma tzw sapkę i nie mogę patrzeć jak się męczy. W nocy co chwilę wstaję i sprawdzam czy oddycha- męczące to strasznie:-( Może ma któraś z was sposób na udrożnienie noska poza solą fizjologiczną, fridą, maścią majerankową, nawilżaniem powietrza i podniesioną wyżej główką we śnie???
 
Podobno po cesarce ciężko w ogóle o pokarm- ja od początku nie miałam prawie w nic, ale myślę,że jak już jest mleczko, to nie powinno wcześniej zanikać niż po sn. Mi się kończy, bo coraz rzadziej małą dostawiam, już się buntuje- woli butelkę, a podobno ssanie pobudza produkcję mleka- więc im częściej się dostawia dzidzię, tym mleka więcej:tak:- tak czytałam w poradniku laktacyjnym.
 
Moja Lenka ma niecały miesiąc a potrafi w leżeniu na brzuszku podeprzeć się łapkami i podnieść główkę (taka foczkę robi) a do tego jak miała 3 tygodnie to złapaliśmy ja na tym, że się turla z brzucha na plecki (kilka razy już tak zrobiła). dziś była u mnie połozna i powiedziała, ze to ok, tylko trzeba uważać, gdzie się odkłada dziecko, żeby przypadkiem nie spadło na podłogę.
 
Dronka, mój Adaś też wysoko główkę podnosi, starszy synek też był taki silny i nie mieliśmy żadnych problemów z napięciem mięśniowym. To mój pierworodny jak miał miesiąc:

Zobacz załącznik 235916

Co do problemów z pokarmem po cc, to chyba one wynikają z tego, że dziecko jest na ogół późno przystawiane do piersi i potem niezbyt często w pierwszej dobie. Pewnie w szpitalach dokarmiają dzieciaki żeby nie straciły za dużo na wadze i potem są problemy z laktacją :confused2:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry