Ol była ubrana na biało, ale nie dlatego, że ktoś sie upierał, po prostu sukieneczka mi się spodobała

aczkolwiek oglądałam też ecru i taki jaśniutki lila, ale tamte były za drogie jak na jeden raz
zdjęcie jest na zamkniętym
był tez do tego kapelusik, skarpetki i bolerko, ale o 10ej rano mieliśmy 31 w cieniu, więc odpuścilam

Ol wystąpiła w samej kiecce i z gołymi nóżkami

chociaz obok był chłopiec ubrany w koszulę, kamizelkę, marynarkę, spodnie, skarpetki i buciki, a na głowie kaszkiet. no ładnie wyglądał, ale współczuliśmy mu strasznie, bo dziecku pot dosłownie po twarzy płynął.
wydeje mi się, że kolor nie ma az takiego znaczenia, no może na czarno czy w czerwone maki dziecka nie ubieraj
chociaż wiem, jakie podejście mają nasi rodzice... ja też sie nasłuchałam, że Ol z gołymi nóżkami :/