reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

reklama
dokładnie każde rozwiązanie jest złe....
mam pytanie pewnie zupełnie od czapy....czy któraś z Was była na spektaklu "Klimakterium i już"? jestem ciekawa opinii
 
fiolkowa nie umiem, nie jestem w stanie sobie wyobrazić co ona czuje, pamiętam jak zaszła w ciąże, tak się cieszyli, miesiąc po ślubie im się udało, zakupy dla małej, pokoik, jest w bardzo ciężkim stanie psychicznym, nie umie sobie poradzić,
 
reklama
najgorsze, że nie wiadomo jak pomóc takiej osobie bo nie wiadomo czy ona chciałaby o tym rozmawiać z kimś czy wręcz przeciwnie... kiedyś widziałam program o kobietach, które poroniły i mówiły, że często znajomi nagle po tym co się stało zapominają, że w ogóle były w ciąży i temat nie istnieje a one właśnie czekają, że jakaś rozmowa się wywiąże bo czują się tak jakby nikt nie pamiętał o tym dziecku, które przecież było, inne zaś chcą zapomnieć jak najszybciej i nie chcą gestów współczucia...ciężka sytuacja:-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry