reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

echhh, sama nie wiem. dziś jej śpiewałam piosenkę "gdzie się podziały tamte obiadki" no chyba mi odwala :confused: :szok: :-D
zjadła (zblendowana) zupe gdzies tak mały słoik i pomemłała kurczaka. 40 minut prawie zajeło mi karmienie łyzka. no ale najwazniejsze, ze cos wciagneła :sorry2:

n&h przykro mi :-(
 
reklama
echhh, sama nie wiem. dziś jej śpiewałam piosenkę "gdzie się podziały tamte obiadki" no chyba mi odwala :confused: :szok: :-D
zjadła (zblendowana) zupe gdzies tak mały słoik i pomemłała kurczaka. 40 minut prawie zajeło mi karmienie łyzka. no ale najwazniejsze, ze cos wciagneła :sorry2:

n&h przykro mi :-(

no fajnie spiewałas,ja tez spiewam Bartusiowi ale tego jeszcze nie słyszał:)
 
Dzieki dziewczyny! JAdlysmy wczoraj buraczki ale myslalam, ze kupka bedzie czerwona a nie czarna bo zazwyczaj po buraczkach taka byla. No ale to pewnie to bo jagod nie jadlysmy.
My juz po blogoslawienstwie. Jakos tak sie wzruszylam.
 
ionka ja też w trakcie jedzenia śpiewam Małemu różne bzdury podkładając własne słowa pod znane melodie...jesli sąsiedzi mnie słysza to mają ubaw:-D
 
widze temat brkau apetytu...
Niko od tygodnia mi chlusta jedzeniem. Nie wiem co się dzieje
W ogole to mamy drugiego zębola :))))))))))
dzisiaj mial sesyjke zdjeciowa jak bede miala foty to wkleje na zamkniety:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry