oj moj tez malo je, dlugie toto a chude

ale on na cysiu

a np kaszki to 60 ml, zupki -pol sloiczka , no dzis jakims cudem wypil 90 ml - mleka modyfikowanego- nie cche uczyc juz butli ale skoro tak malo je to musi cos jesc jak bede w pracy.
Zreszta to niejadek po mamie- ja do 6 lat prawie nie jadlam ,bylam strasznie chuda a i potrafilam chomikowac w policzkach a rano mama mi wyciagala paluchem z policzkow - szczegolnie mieso

albo jak kazala jesc obiad a ja nie chcialam to np. spowrotem do garnka - szkoda tylko ze to był rosół

i makaronik pływał poem sobie w garnku

,albo kartofelki lekko brudne buraczkami

tez potrafilam spowrotem do garnka

,ale potem sie zmienilam w wieku 13-20 lat mialam olbrzymia nadwage ;( ,teraz juz jest ok, tylko brzuch został -ale to znowu rodzinne.
No i stwierdzam ze jak nie chce jesc to nic na sile tylko ze on przybiera ładnie bo gdyby nie przybieral to napewno bym sie martwila.
A ja jak karmie to nie spiewam bo maly chyba nic by nie zjadl- za to siadamy przy oknie i obserwujemy ptaszki , albo TV -niestety ;( i wtedy cos wszamamy, no a jak jest ktos obok to kaze mu sie wygłupiac
ucitielka - nie pomoge . nie mamy ząbków
marcia - gratulujemy następnej perełki w buzi
no i wszystkim dzisiejszym solenizantom- 100 lat
