reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

mała już smacznie śpi i mam nadzieję,że jutro już nie będzie tego pamiętała a było tak: zostałam sama w domu mąż pojechał na zaplanowany już dawno koncert, nadszedł czas kąpieli przygotowałam wanienkę i wlałam do niej podgrzaną wodę Weronika siedziała obok, pociągnęła za brzeg wanienki no i chlup wanienka się przechyliła i woda wylała sie na nóżkę
w zasadzie nic nie mogłaś zrobić, nie obwiniaj się, a jutro na 100% Mała nie będzie o tym pamiętać
 
reklama
Artkowa nie obwiniaj się każdej z nas może się to przytrafić a dzieci mają tak krótką pamięć że jutro nic nie będzie pamiętać. moja Pola to teraz raz dziennie ma jakiś wypadek, bo wierci się jak owsik mały:) a mężowi powiedz napewno powie to co my, że to nie Twoja wina
 
artkowa na pocieszenie opowiem co było dziś u nas. Franek teraz wstaje przy meblach, widziałam , że jest daleko od wszelkich "niebezpieczeństw" tj bezpiecznie bawi sie na puzzlach, więc ruszyłam do kuchni rozładować zmywarę, a że mamy salon (w nim był Mały)z aneksem kuchennym to go cały czas widziałam i nagle widzę jak ruszył w stronę kanapy a przy niej już kilka razy zaliczył upadek, więc zostawiłam swoją robotę i biegnę do niego i niedobiegłam....wspinajac się na sofę poślizną się przwrócił a spadając uderzył o ławę....myślałam, że serce mi pęknie....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry