reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

Milenka też mniej przybywa ostatnio.Śmiga ,wszędzie jej pełno,dzisiaj próbowała wstawać przy ścianie.Na moment nie można zostawić samej.Do tego zęby wkońcu wychodzą ,bo cisza była dosyć długa i mniej zjada przez to. Myślę, że nia mamy się co martwić.
Ciekawe ,kto dzisiaj przejdzie do finału Mam Talent:) Podobno finał mają w radiu transmitowć, bo tylu śpiewających:)hihiihi
Miłego wieczorku:)
 
reklama
Koza wpadaj , kurcze sporo dziewczyn sie wykruszylo..

n&h zdrowka dla Antosia.

Asia kurcze to samo jest u mnie, moje dziecko zwariowalo.. tylko u nas jeszcze jest problem, ze jak juz lazi po tej podlodze (pelza), podchodzi do wszystkiego i wstaje, teraz przypomnial sobie, ze mozna tez siadac na dupke i znowu wstawac. Tylko jak padnie na dupke to z rykiem wstaje.
A najgorsze jak wyjde siku lub do kuchni. Leci za mna i wstaje trzymajac sie za moje spodnie i sie puszcza...
Bawiac sie z tata, niedajboze zeby mnie zobaczyl... juz koniec zabawy i wyje do mnie...

cos mialam napisac, ale moj komp zapomnial zaznaczyc cytatow i poprostu nie pamietam.
 
Czyli u Was też tak wesoło, jak u mnie ;-) Mój też wstaje przy wszystkim. Dzisiaj wlazł pod stolik (niski) i próbował wstać trzymając się stojącego obok leżaczka (który nawiasem mówiąc służy nam już tylko do składowania maskotek i innych zabawek) :-D Nie udało się ;-)
 
ja juz w domku, wczoraj jak wrocilam to Krzysio sie tak fajnie wtulił, taki slodki wtedy jest, chyba sie stesknil za mamusią :)
wykapałam go nakarmiłam i zasnął, ale przed 22 sie wybudzil i musiałam go utulic i poglaskac i prawie zasypiał, jak wychodziłam z pokoju to znowu zaczynal plakac i tak kilka podejsc, jak usluszal ze wchodze do pokoju to juz byla cisza
i dzisiaj po kapaniu dokladnie to samo, juz prawie spi jak wychodze z pokoju to zaczyna plakac i tak kilka podejsc bylo ale w koncu zasnąła, chyba przez te moje wyjazdy troszke teskni i jak jestem to potrzebuje zeby do troche dopiescic przed spaniem
 
Monika, to i tak fajnie że możesz go zostawić i wyjść się wysikać, bo ja muszę Adasia wtedy wsadzić do kojca (ryk), albo krzesełka (też ryk). I tak samo - jak siedzi w kojcu i tata go zabawia albo babcia i ja wejdę, to zaczyna ryczeć od razu ;)
 
hej hej wieczornie,
zaraz szlag mnie trafi, bo za ścianą debile zrobili sobie imprezę i nie wiem, jakim sposobem moje dziecko śpi w takich warunkach. od tych j***** basów głowa mi pulsuje. musze jeszcze godzinę czekac do ciszy nocnej i idę lać po mordzie. przedwczoraj robili tez imprezę o pólnocy muzę na maksa właczyli. tak głośno gra, że mi szybka w drzewiach wejściowych wpada w rezonasn i dzwoni, co mnie dodatkowo w*********!!!!!!!!!

n&h zdrówka dla Antoniego!
 
jeny nie mam czasu Was nadrobic,
Franio i ciagly remont naszego nowego gniazdka zajmuje mi tyle czasu, ze wpadam tu tylko okazjonalnie:(
N&H dużo zdrówka dla Antosia, u Frania od dzisiaj kupki ze śluzem, nie wiem czy to tez nie jakis wirus:( A moze te rosnace namietnie zeby.
No i nie chce za duzo skubaniec jesc:/
buziaki dla was dziewczyny i wszystkich dzieciakow !:)
 
witajcie!!!!

Nadrobićnie nadrobię tak od razu :(
n&h mam nadzieję, że z Antosiem ok :( biedny maluszek :( jak ja patrzę ile mój FRankocierpi przy inhalacjach to mnie aż serce ściska :( od wczoraj jedziemy z tym pulmicortem ( 4,90 zł za ampułkę a mamy 20inhalacji wykonać więc łatwo policzyć 4,90x20 ) ale dla Franko wszystko !!!!


polusia przykro mi, że z M. znów kiepsko,jak pomyśle jaku nas było do niedawna to nie chciałabym cofać czasu, mam nadzieję, że sampoczucie już troszkę lepsze


cc ach z tym dziećmi tak jest, ale minie mu to, wierzę jednak że przy dwójce bunt dwulatka daje się bardziej we znaki. A co do spania do 4 lat Wiktorek spał, a Oliwia sypia do dnia dzisiejszego

ionka wspólczuje sąsiadów,dlatego ja kocham mieszkać na wsi w domku :),ale przez 25lat miewałam takie imprezy za ścianą i nerwy mnie nosiły,ale bałam się odezwać zawsze bo ludzie są rózni:(


No a w ogóle to nia miałam czasu ze względu na absorbujące dzieci.Oliwka po tym feralnym wypadku w przedszkolu nie była wczoraj w przedszkolu a Franko ma te inhalacje i w ogóle potrzebuje dużo mojego czasu.

Dziś odwiedziłam brata po 4miesiącach,jego żona jest w ciąży i urodzi w marcu :) Fajnie tak czuć jak dzidzia kopie w innym brzuszku :) Będzie mała Julia :) Już się nie mogę doczekać. A FRanuś w odwiedzinach był grzeczny jak nie wiem. A starsze też pięknie się bawiły z siostrzeńcami bratowej.

Idę Was nadrobić.Pozdrowiona, a przede wszystkim buziaki dla naszych solenizantów wczorajszych, dzisiejszych i jutrzejszych :)
 
oj mysza wiem co to remont- ledwo dzis chodze ;( a jutro jedziemy do Liroy Merlin na zakupy -bo duzo rzeczy nie mamy a trzeba sie przeniesc - nawet szczotki do mycia kibla jescze grak ;)
wogole dziewczyny dalam plame i niewiem co zrobic- jak remontowali mi łazienke wymienili wszystko na nowe - łacznie z licznikiem wody -- no i nie zglosilam tego , a dzis sobie uswiadomilismy ze nigdzie ni mamy starego licznika,chyba jeden z robotnkow go podpierdzielił, bo on tak wszystko stare wynosil , jakos calkowicie zapomnielismy o tym, no i niewiem co zrobic, kurcze jak mi wlepia jakas kare? nie mieszkamy tam wogole , nic nie uzywamy wody - tylko kto mi uwierzy- od sierpnia jest licznik nowy - ale kto mi uweirzy .

a obecny moj pokoj wyglada jak pobojowisko- wszystkie meble stare, poznosilam ze strychu;) został nam jeden słupek tutaj i komputer+ rzeczy pierwszej potrzeby, ale musimy najpier zalozyc net dopiero tam pojdziemy , bo u nas dzien bez komputera to jeszcze wytrzymamy ale dwa to juz gorzej. Moge nie zagladac i 3-4 ale sam fakt ze wiem ze jest internet mi wystarczy ;)

A co do pieluch to u mnie inaczej -odwrotnie ;)) M szykuje mi reklamoweczki i tam mam skladac a jak rzuce nas podloge to odrazu podnosi ;)

kaaha
-no to faktycznie nie ciekawie, moj usnie i w wozku ale tylko babci , a jak usnie mi na rekach albo przy cycku to moge go wszedzie polozyc i spi .

no i fajnei ze u kozy wszystko ok , czekam na szersze relacje i zdjecie Hankoka ;)
 
reklama
Hej. Co za noc! Chyba za czasów nocnych karmień co 2h wysypiałam się bardziej niż dziś...Zacznęł od tego, że ostatnio mimio mega zmęczenia miewam problem z zaśnięciem, średnio raz czy dwa razy w tygodniu bardzo długo nie mogę zasnąć, zwykle wtedy zasypiam ok 2 choć w łóżku jestem już od 22:-( Pechowo zwykle zbiega się to z bardzo wczesną pobudką Franka, no i tak było też dziś....Z tym, że do tej pory wczesną pobudką była dla mnie godzina 5.30, a dziś zweryfikowałam swój pogląd albowiem Franko postanowił wstać dziś o 4!:wściekła/y::szok::dry:Myślałam, że może znów jakaś nocna kupka go męczy, ale nie....Cały czas obracał się na brzuch, następnie podnosił się na kolana i łaził po nas, wstawał przy zagłówku łóżka itp, gdy go przekładałam na plecy był ryk jak 150 i tak w kółko. W końcu o 5.30 nie wytrzymałam i wzięłam go do salonu, położyłam na puzzlach wśród zabawek, a sama wzięłam się za mycie butli i zrobiłam sobie kawkę, ok 6 Mały zaczął marudzić, myślałam, że może w końcu jest senny, ale gdzie tam...położony do łóżka rozpłakał się, z bezsilności dałam mu panadol bo już nie wiedziałam jak zaradzić na te płacze...eh...ok 6.20 zasnął:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:Ciekawe, o której wstanie i jak to wszystko wpłynie na nasz dzień tj spanie, jedzenie....W końcu w tej chwili powinien jeść śniadanie, a on przecież śpi....sorki, że się tak rozpisałam, ale musiałam się wygadać....
Miłego dnia Wam życzę (i sobie też):-)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry