Witam sie.
Nocka ok,wkoncu sie wyspałam w swoim łozu,spalismy do 8,M zrobił inhalacje dał synkowi mleczko a ja sobie polezałam do 9.Synek lula,jak sie zbudzi to troche pocwiczymy.Dzisiaj juz mamy choinke i poozdobione pokoje swiatecznie.Ja jak wiecie w Norwegi dowiedziałam sie o ciazy a tez przedtem balowałam.
Sylviontko chodzi mi o to ze pechowy rok z synka chorobami,ciesze sie ze mam Bartusia jest najcudowniejszym dzieciaczkiem i kochanym,mam nadzieje ze nastepny rok bedzie lepszy i Bartus nie bedzie chorował.