u nas przebieranie pieluchy to masakra, na początku lezy grzecznie pozniej daje kremik albo cos do reki zeby sie zajał no i to wystarcza to zapudrowania tylka, potem juz czesto na siedząco go ubieram, pieluchy mamy majtkowe wiec dosc sprawnie to idzie, ale lobuziak jest niesamowity
co do fryzjera to mojemu tez by sie przydalo, tylko u mnie wszyscy wymyslili jakis durny przesad ze do roku sie dzieciom wlosow nie obcina, nie moge znalezc logicznego uzasadnienia skad to sie wzielo, choc ja poki co nie mam czasu z mlody do fryzjera isc
Alex a jak mlody grzecznie siedzial u fryzjera czy sie wiercil
ja sie boje ze ten moj wiercipieta nie wysiedzi w tym krzesle