hej hej:-)
U nas nocka też spoko.Młody spał do 7.15 - w końcu normalność! Choć ok 5.30 otworzył oczka i się potwornie wiercił i już miałam wizję, że właśnie nadszedł koniec spanka...wrrr....Franio zjadł na śniadanko kaszkę + dwa wawelskie smoki lajkonika;-)A teraz sobie drzemkuje, a ja mam chwilkę na bb i kawkę:-)M na uczelni - dziś zaplanował dla nas kolację - piersi z kurczaka z kieszonką wypełnioną pleśniowym serkiem z sosem śmietanowo-pieczarkowym, który to zrobił już wczoraj wieczorkiem i normalnie nie mogłam się od garka oderwać! Później pewnie wpadnie do mnie na troszkę mama co by się Młodym zająć, a ja będę mogła ogarnąć mieszkanie...
Miłego dnia Kochane:-)
polusia czy Pola wrociła do butli?