madzia - współczuje , niech sie biedny wyspi .
moniska - to sie wymeczy Pawełek;(, zdrowka życzę
.
blu- czekam na relacje jak smakował tort bo chyba i ja go zrobie za tydzien
My tez na spacerku ale ok 1,5 h tylko. Alan znou buntuje sie na wozek, albo rece albo sam chodzic chce ale co tylko zobaczy to siada i chce brac wszystko z ziemi do rączek i jak nie pozwalam to bunt. A poszlismyu dzis do biedronki i ja go trzymalam na rekach a ten bral mandarynki i pomarancze i wrzucal do siatki ktora trzymal M . I oto pierwsze jego wybory owocowe

, pierwsze zakupy. Ale robi sie cwany- w sklepie sie rozplakal bo nie podeszlam z nim do polki z winami

a tak to wszystko dotykał, macał a jak go zabieralam to płacz
A co do czapki to i ja podziwiam te które się odwazyły bez. Zreszta sama chodze jeszcze w zimowej , i Alan tez musi . Jesli kilka dni by bylo tak ładnie to moze i zmienie na wiosenna ale jak narazie to wg mnie pogoda jest zdradliwa tak jak mówi
Yra . A ogolnie to nie widzialam dzis dzieci bez , nawet takich starszych a zwracalam bardzo uwaga na stroj żyby byc na czasie

A nawet widzialam dziecko z marca jeszcze mial pokrowiec na nożki . A obok chclopcy z gimnazjum grali w siatke - jeden byl w samych spodniach bez koszulki

.