w Irlandii też zaczęli szczepić.
ja nie szczepię się, mowy nie ma!!

po pierwsze nie przetestowali tych szczepionek na kobietach w ciąży, a ja nie zamierzam robić za królika

po drugie była sprawa opisana w gazecie, że jedna ciężarna się zaszczepiła i leży na intensywnej terapii

po trzecie w szczepionce podane sa uśpione/nieaktywne wirusy grypy, nie wiadomo, jak na nie zareaguję

po czwarte- uprzedzając prognozy, że jak się nie zaszczepię, to MOGĘ zachorować, nikt nie powiedział, że w ogóle mnie dopadnie

po piate- koleżanka z pracy zaszczepiła się tydzień temu (nie jest w ciąży) i teraz leży chora w domu

po szóste- wydaje mi się, że żadnej szczepionki nie można podać osobie, której organizm jest osłabiony, a w ciązy wiadomo jak to jest

po siódme- nie wiem, jak w polskich szczepionkach, ale w irlandzkich jest rtęć- nie zamierzam się truć dodatkowo

jak znajdę po ósme i dziesiąte, to dopiszę :-)