reklama

Mąż wyjechał...

dasz rade na pewno, z tego co piszesz macie dziecko, wiec nie jesteś sama ;)
przy dziecku jest zawsze co robić, wiem ze przychodzą wieczory i cisza ale możesz przecież zainwestować w siebie jakiś relaks, zleci zobaczysz sama to przechodziłam i jak wszystkie słomiane wdowy wiem co czujesz ale 2 miesiące dasz rade, bądź dobrej myśli i staraj sie nie nudzic a bedzie dobrze :tak:
 
reklama
właśnie boje się że nie dam...przed jego wyjazdem chodziłam do psychologa z osobistych powodów stwierdził że ma m lekką depresje na tle nerwicowym... ale mniejsza z tym
najgorsze jest to że nie posiadam prawojazdy i jestem uziemiona... mieszkam z teściami których do godziny 20 nie ma, i na takim zadupiu że nawet nie ma gdzie z tym dzieckiem iść, raz jestem rozżalona, raz zła że cokolwiek musze robić, nie chce mi się nic....
kontaktujemy się tylko wieczorami i to meilowo. a szkoda słów.a łez to chyba wypłakałam litry.
 
Oj Kochana , 2 miesiace jakos Ci mina. Mojego Meza nie ma 3 tyg , wyjechal na rok za granice , zobaczymy sie prawdopodobnie za 3 miesiace :( pierwsze 2 tyg byly dla mnie okropne... Wychodzilam z dzieckiem na dwor, spotykalam sie z kolezankami , jechalam na caly dzien do mamy zeby tylko przyszedl juz wieczor i mogla porozmawiac z mezem 5 minut przez telefon ... Mieszkam tez z tesciowa , jej nie ma do godziny 16 w domu . Tobie radze spotykac sie ze znajomymi ( sa przeciez autobusy-ja sama nie mam prawka) jechac do biblioteki wypozyczyc jakies dobre ksiazki na nude, sciagnac pare komedi i jakos organizowac sobie czas...

Powiem ze Ci zazdroszcze :) Ty musisz czekac tylko 2 miesiace... ja musze czekac az 3 miesiace by Go zobaczyc na tydzien czasu ...a pozniej kolejna rozlaka i Jego Powrot do Angli.

Ile masz lat i w jakim wieku jest Twoje dzieciatka?
Jesli chcesz moge podac Ci gg i chetnie porozmawiam z Toba w trudnych chwilach...
Musimy sie wspierac nawzajem bo jestesmy w podobnej sytuacji :D

Pozdrawiam i zycze udanego radosnego dnia :)
 
dziękuje za każde słowa wsparcia... są mi bardzo drogie. odezwe się wieczorem i ciesze się że już nie jestem sama.

jest nas więcej niż Ci się mogło zdawać. Każdy na początku ma wątpliwości, czy da radę. A potem juz nie ma wątpliwości, bo wie, że musi!
trzymaj się i zaglądaj do nas jak tylko najdzie Cię taka potrzeba
 
kurcze kobitki na facetach się świat nie kończy :P mamy dzieciaczki niech one pochłaniają ten nadmiar wolnego czasu, mój mały jak taty nie było przesłaniał cały mój świat, a zanim sie obejrzysz zleci zobaczysz jesli to takie trudne staraj sie o tym myslac jak najmniej bo przecież synek patrzy i tez jest smutny gdy mama sie smuci ;-) dasz rade JA TO WIEM !!:-D:-D

Dwa miesiące to nie koniec świata, a jutro będzie już o jeden dzień bliżej, zaplanuj coś miłego na jutro i znowu zleci i będzie już dwa dni bliżej ;)

t
rzeba myśleć pozytywnie
 
Ostatnia edycja:
Ciesz sie ze Tylko dwa miesiace... Wez sie w Garsc Kochana :-) ja też tęsknie ale organizuje sobie tak dzień,żeby nie mieć czasu myślec o Mężu :-p Przeczytaj moj pierwszy post... Jaki był pesymistyczny , a ja wtedy byłam załamana... jak sie rozpłakiwałam to nie mogłam przestać , ale z dnia na dzien było lepiej... Da sie przyzwyczaic do takiej sytuacji ...

Mozna wiedziec kiedy Twoj Maz wyjechal ?
 
reklama
cholera jasna!! mój 2 i pól letni syn zapytał,, przez dominika płaczesz? zrobiłem coś złego?"
boże musze się wziąć w garść... nie daje sobie rady po prostu.

No widzisz to jest jeden ważny powód zeby sie wziąść z siebie bo dziecko patrzy i jest mu przykro.
Każda z nas zastanawia sie czy da rade ale kazda z nas ma jeszcze dzidziusia którym trzeba sie zając i opiekowac poswiecic jemu czas a nie myslec ze nie dam rady..Mąz wróci i bedzie z tobą a ty zapomnisz że tak tęskniłaś zobaczysz ja ci to mówie bo od 2 lat tak zyje ze raz m jest raz go nie ma.Ale organizuje tak czas ze nawet byłam w szoku ze jutro jest 1 maja
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry