Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Ja też bałam się, że po jabłku będą rzadziutkie kupki, ale są normalne. Właśnie zanim zaczęłam podawać jabłko to mały robił rzadkie kupki. Teraz są idealne i pojawiają się tuż przed kapielą
Jutro będziemy pierwszy raz smakowali marcheweczkę :-)
Moj Tomek właśnie skończył 4,5 miesiąca, ale poki co jeszcze wstrzymuję sie z wprowadzaniem czegokolwiek poza cycem. Choc szczerze powiem, ze kupiłam kilka dni temu słoiczek gerbera 1wsze jabłuszko, bo ciekawosc mnie zżerała, jak ten moj mały mężczyzna zareaguje na zupełnie nowy smak hihi
No bo jak my z męzem jemy coś przy nim, to tak sie wgapia, ( no jakby dziecko glodowało :|), piąchy całe w buźce lądują, a ślinotoku takiego dostaje, ze hej
no to ja mu cyk to jabłuszko
no ale szczerze powiem, ze krzywienia przy tym było ze ho ho, troszke połknął, ale więcej na sliniaku wylądowało.
Suma summarum doszłam do wniosku, ze tymczasowo zawieszam proby urozmaicania diety. Jak sie uda to tak z te 1.5 m-ca pociagniemy na samym cycu.
no właśnie, a propos wprowadzania pokarmów. Właśnie sądzę że powinnam jednak coś zacząć wprowadzać, bo Jagoda częściej budzi mi się w nocy. Dzisiaj pożądnie pojadła o 20, potem o 22, o 2 solidnie i o 3 znowu całkiem sporo. W dzień też częściej niż zawsze woła o cyca. Może uda nam się jeszcze pójść do pediatry przed powrotem do Anglii, żeby zaczerpnąc opini. Tyle że nie wiem co byłoby lepiej wprowadzić najpierw, kleik, marchewkę czy jabuszko. Mała ma kiepskie żelazo, więc pewnie i marchewke w dzień i kleik na noc...
Sama nie wiem, bo gdzie czytam tam inne opinie.
Jak mu ścierałam swoje jabłka, to się krzywił i wypluwał, choć dodawałam do nich troszkę cukru, ale jak podałam mu te ze słoiczka to wcinał jak szalony. Na razie daję mu małe porcje, żeby organizm się oswoił, ale jemu małoKinia a czy Twoj mały też krzywi się po jabłku i wypluwa wszystko co ma w buzi??
. Zje i patrzy, żeby jeszcze mu dać. Dziś pierwszy raz była marchewka ze słoiczka. Pojadł, ale jabłko chyba bardziej mu smakowało, bo marchewki nie zjadł wszystkiej, którą mu przygotowałam.wczoraj poszedł kleik, ale nie zrobił na małej szczególnego wrazenia, ale za to jak jadłam jabłko, zabrała mi je z reki z zaczeła lizac, wiec naskrobałam jej troche łyzeczką i ładnie z niej zlizała.

.A jak gotowałam kompot z jabłek to jabuszko dałam poizac to sie dziecko dopiero zdziwiło ale mine miała zadowoloną.Ogólnie praca z łyżeczką idzie dobrze i widac ze Veronia lubi jesc z łyzeczki:-),Wiec jest gotowa na stałe pokarmy,wiec powolutku bede jej wprowadzac rózne warzyka a potem owoce.