reklama

Menu naszych dzieci

reklama
U nas mandarynki to też ostatnio najlepsza zabawka...wysypuje sobie z miski, wkłada, kula po stole... A jak ma jeść to ja muszę dawać- bo jak sam je to zawsze napcha kilka kawałków do buzi, przeżuje sto tysięcy razy i wypluwa ;-) A Mleko to rano pije mod. bananowe a na wieczór czasem kakao (takie co jest w nim więcej cukru niż kakao ;-) )

I też słodzę miodem, tylko że zauważyłam że jak do grysiku miodu dodam to mi strasznie rzadki się robi..Też tak macie?

Uff i cieszę się że Jasiek od początku pije z kubeczka, bo pamiętam jakie akcje mieliśmy jak Juli butelkę chcieliśmy zabrać...Ale dla równowagi mamy smoczek, który jest Jasiowym najlepszym przyjacielem i pewnie prędko się go nie pozbędziemy...
 
Maggie- co do Twojego pytania o rodzaj pieczywa- my jemy ciemne, słonecznikowe głownie i Adas tez takie je, kupowałam wczesniej bułki ale zjadł trochę , reszta wyschła i dla ptaków była, wiec juz teraz ciemen z nami je

a czekolady i kakao nie beę narazie dawać bo dziwne czerwone krostki ma i podejrzewam ze to od kakao własnie
 
Aluta tez mandarynki wcina na okrągło!! i muszę chować bo inaczej nic innego nie zje...

wczoraj zjadła az 2 naleśniki ze sredniej patelni z serkiem danio... chciała jeszcze ale jej nie dałam, pół godziny później zjadła jeszcze pulpeta gotowanego!
kurcze tyle ona je a waga stoi od dobrych 2 miesięcy, czy powinnam się nie pokoić???
waży ok 9.700 i mierzmy ok 76cm
 
No Sempe niby dzieci powinny przybierać choć trochę ale teraz jak już biegają to spalą więcej niż nagromadzą. My przeszłyśmy 3 choroby od września także te 11.100g mi pasuje. I tak nosić na 4 piętro ciężko. Znam dwie półtoraroczne dziewczynki które nawet tyle nie ważą za to są wyższe. Ale jak cię to niepokoi to zrób jej badania podstawowe.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry