Milla to naprawdę macie tanią tą kwalerkę. Może faktycznie zmieni zdanie jak się dzidziuś urodzi. My też w sumie moglibyśmy zostać na chama u mnie. Moja rodzinka w składzie : Mama,siostzreniec, siostrzenica, Brat z żoną i synem, mieszkają w domku jednorodzinnym. Jednak janie chcę być na niczyjej głowie. A tam i tak już jest mały dom wariatów

Wolę mieszkać oddzielnie, choć przyznam szczerze, że czasem strasznie mi brakuje rodziny i już nie raz przeryczałam dzień z tęsknoty, choć wcale nie mieszkamy daleko od siebie
A ja właśnie wróciłam od lekarki. Dzidzia jest dość nisko, ale żadnego rozwarcia ani nic takiego nie ma, więc jest ok. Na bóle brzuszka mam brać nospę, bo to mogą być skurcze. Jeśli do wtorku nie przejdzie, p. doktor stwierdziła, że wtedy "włączymy innel leczenie". Mam nadzieję, że jednak przejdzie. Pytała czy nie mam przypadkiem za dużos tresów, powiedziałam, że może troszkę i znowu kazała brać Relanium 2 mg, ale ja się boję.... Może będę brała tylko w sytuacjach kryzysowych. Albo wyślę zaraz Rafała do apteki po coś ziołowego na uspokojenie. Jakoś sama nazwa "Relanium" mnie przeraża .....