• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Mój poród

jak ostatnio oglądałam NARODZINY to za każdym razem każą przestać przeć na moment nacinania krocza ja nie wiem w końcu co i jak
 
reklama
pytia! pisałaś, że położna przychodzi ściągać Ci szwy?? Dlaczego nie założyli Ci tych rozpuszczalnych??
 
u mnie w sr położna mówiła, że rozpuszczalne zakładają wszędzie w środku , a na samym wierzchu zwykłe, nie wiem co by im szkodziło założyć rozpuszczalne wszędzie ::) to chyba znowu jakaś kretyńska oszczędnośc naszej kochanej służby zdrowia
 
Dziewczyny, co do tych rozpuszczalnych szwow, to nam polozna mowila, ze przy nacieciu krocza zaczeto od nich odchodzic. Podobno czasami rozpuszczaly sie, zanim rana sie zrosla. No i byl ambaras z tego, bo trzeba bylo cerowac drugi raz.
 
Kira25 pisze:
Dziewczyny, co do tych rozpuszczalnych szwow, to nam polozna mowila, ze przy nacieciu krocza zaczeto od nich odchodzic. Podobno czasami rozpuszczaly sie, zanim rana sie zrosla. No i byl ambaras z tego, bo trzeba bylo cerowac drugi raz.

ała!!! :)

U nas nic takiego nie mówili, myślałąm, że rozpuszczalne szwy to standard :)
 
reklama
Chyba to nacinanie i szycie krocza najbardziej mnie przeraża z całego porodu, a z tego co piszesz Pytia to wcale nie było takie bezbolesne jak nam wmawiają położne...brrrr
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry