precz z mdlosciami!!!!! :-[
moje juz ostatnio mniej uciazliwe, ale ogolnie zle sie czuje
nastroj dobry, ale nie wiem czy przez pogode cisnienie jeszcze bardziej mi spadlo czy co....poprostu mam chwilami wrazenie, ze zemdleje,fuj.
Poza tym tez stresow troche z praca i szkola i polaczeniem tego razem...staram sie zrobic jakas rozpiske i plan, zeby sie moc tego trzymac, bo inaczej mysle i mysle i dostaje migren(ble), a dla dzidzi stresy raczej nie sa najlepsze.
Najbardziej poprawia mi nastroj to, ze narzeczony bedzie tutaj juz w poniedzialek i nie bede sama, a 15.11 ide zobaczyc dzidziusia i bedzie wtedy miec ponad 10tyg

wiec na pewno bedzie cos wiecej widac niz tylko malutka fasolke!