reklama

Nasze dzieci u lekarza.

reklama
My po szcepieniu mała dzielna była przy kuciu zapłakała ale potem zaraz do pielegniari gadała i sie smiała :-)wazy 7300 i ma 69 cm :-) no i tyle dobrych wiesci :nerd:młoda od wczoraj zaczeła mi sie tak dziwnie wyginac przewraca sie lekko na bok i do tyłu głowe wygina i sie prezy jak dla mnie wyglada to jak by sie chciała przewrocic na brzuch tylko nie umie i lekarce tez tak sie zaczynała wyginac jak ja badac zaczeła i łapała jej setoskop i nie chciała dac jej sie osuchac i mostki robiła no i lekarce sie nie podobało ze ona sie tak wygina i przezy :nerd: no i ze konczy 5 miesiecy i ze sie sama nie przewraca jeszcze mam ja obserwowac i cwiczyc zeby sie przewracała.No i mam stresa czy dzieje sie cos nie tak czy poprostu młoda tak probuje sie obracac do tej pory na wizytach wsio było ok ,I co ja mam o ty myslec no:dry:....
Moja też tak się wygina i prezy zwłaszcza jak się zaczyna bawić. Chodzę na takie zajęcia dla niemowlakow i zauważyłam że inne dzieci też tak robią i jak coś się dzieje z dziećmi nie tak to te nauczycielki szybko biorą i pouczaja co należy zrobić. Nam nic nie mówiły tylko że ćwiczą tak czyli jest dobrze. Moja też się nie przewraca każde dziecko ma inne tempo rozwoju.
 
Ostatnia edycja:
Dzieki dziewczyny ,no widze ze nie tylko my nieprzewrotne;-),fakt ze ja wczesniej z nia cwiczyłam ale nie przewroty raczej takie turlanie na boki masowanie i na boczki fajnie sie obraca a jak za nogi sie złapie to juz wogole jak nakrecona:-) no a od dzis bedziemy cwiczyc przewroty bo wczoraj dalam jej spokoj marudna troche byla po szczepieniu ale nocka była ok teraz zjadła i spi dalej:-) ,a głowke trzyma dosc sztywno ale jeszcze niedawno bujała jej sie na boczki troche .No i bedziemy oczywiscie obserwowac :-)
 
co do obrotów to nam rehabilitantka tłumaczyła, że jak dzieciaczek jest na brzuchu to jak chcemy aby przewróciło się na lewy bok to :-D podkurczamy prawą nogę, a lewą rękę wysuwamy do przodu i tak blokujemy swoją ręką, bo dziecko ma odruch cofania
u nas kilka takich lekcji i sama Zuzola załapała :-):tak:
 
Byłyśmy dziś u dermatologa, dodam, że po raz pierwszy wybrałyśmy się same bez P.
Noszzzzz kur.....
Na początku okazało się, że winda uległa awarii i tarabaniłam się z wózkiem na piętro:angry:
Później miłe zaskoczenie - dzieci do lat 2 przyjmowane są poza kolejnością. Więc kilka minut na korytarzu i wchodzimy do Pani doktor....
I się zaczęło a w sumie szybciej skończyło niż zaczęło, bo wizyta trwała może 1,5 minuty...
Pani doktor, wysokiej klasy specjalistka, nie rozbierając dziecka, nie oglądając go stwierdziła uczulenie na proszek i zaleciła mi pranie w Jelpie i zaprzestanie jedzenia przeze mnie mięsnych wywarów i powiedziała - "do widzenia"...
Szok przeżyłam i wyszłam...

Aha do dermatologa wysłała nas nasza pediatra, ponieważ Julka ma skazę białkową i azs i inne alergie, żeby dermatolog wydał nam stosowne zaświadczenie, żeby można było Nutramigen dawać na receptę... Oczywiście zaświadczenia nie dostałam.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry