reklama

Nasze dzieci u lekarza.

reklama
Ah miałam nadzieję, że ten wątek długo będę omijała ale i Nas dopadło:( w sumie katar nam się ciągnął od szczepienia - poszliśmy do lekarza, potem doszedł kaszelek-znowu u lekarza, ale dalej mi się to nie podobało, na szczęście oskrzela mamy czyste, ale to za długo trwa i mała dostała antybiotyk, którego za cholere nie chce brać-bo za słodki, ona nie cierpi słodkiego, ale mi się dziecko trafiło;)
 
a tak dobrze nam szło :no: i niestety TZ zaraził juniora :wściekła/y:
byliśmy dziś u lekarza, mały gardło czerwone, łzawi lewe oczko, temp 38,1, ale jak na dotyk to strasznie rozpalony jest :-( no i wiadomo marudzi bo chciałby pospać a katar i kaszelek mu nie pozwala :no:
póki co mamy podawać co 8h Ibufen D , wit C w kroplach i maść majerankowa na plecki, oby to pomogło bo w płucach było jeszcze cicho póki co :tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry