Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
A mnie wczoraj wieczorem naszla ogromna ochota na frytki, ale nie kupione, tylko takie usmazone w domku z wlasnorecznie pokrojonych ziemniaczkow....
I codziennie wieczorem przed snem obowiazkowo musze wypic kubek zimnego mleka....:-)
KORAL - mandarynki tez prawie codziennie wcinam, poza tym banany i kiwi....
Ale mam straszna ochote np na czeresnie....
Ja dziś miałam meGa ochotkę na naleśniczki z serkiem śmietankowym o smaku czekoladowym mmmm pychotka :-) jak sobie zmajstrwałam takie naleśniczki do odrazu mi sie lepiej zrobiło hie hie :-)
Ja bym za to zimne mleko piła hektolitrami, ale mi nie wolno , po pierwsze cukry, a po drugie jest podobno alergogenne... Też pję czasem lampkę winka, ale raczej rozcieńczam sobie wodą Spróbujcie sobie winka półwytrwnego lub wytrawneo z odrobinką coli, naprawdę dobry drink...
ja to nie mogę się oprzeć lodzikom - sorbet truskawkowy najlepiej mi robi:-) , no i zimna, bąbelkowa mirynda...pychoootka - tylko,że już właśnie gardło sobie zaprawiłam, a ostatnio to często tak mam,że coś bym zjadła... a jak to już sobie zrobie to mi się odechciewa
...a i czekoladę sobie wcinam...czasami taką chrupką z lodówki a nieraz taką milkę położe blisko kaloryfera i taką rozpuszczoną wcinam...mnnniam:-)
Ja mleko zimne pije wiadrami chyba i wszelkiego rodzaju serki. A od 7 miesiaca mam ochote na słodycze co wczesniej wogole ich nie chialam i jej sporo jablek i dzemy.
ja jak lodow nie lubilam tak teraz torciki bezowo-lodowe mniam...roladki lodowe capuciono mniam...czekoladki mnaim...no i owocoe pomarancze im kwasniejsze tym lepsze az ciarki po szyji pzrechodza...uwielbiam...
i dziwic sie ze pozniej tam i tam rosnie po kilka kg za duzo jak tak wcinam..ech..ale jak czasem ma sie taka ogromna chec na roladki lodowe albo paczusie...albo biore sie za pichcenie faworkow..toz to tysiace kalori