Buziaki i życzenia zdrówka dla Karolka i Baśki!!!
U Marcinka też katar. Przed świętami z tydzień go trzymało, w piątek poszliśmy do lekarza, bo w sobotę wyjeżdżaliśmy do moich rodziców, więc na wszelki wypadek chciałam go przebadać. Okazało się, że poza katarem wszystko ok, zalecono wit. C i disnemar do noska, co stosowałam sama już wcześniej. W pierwszy dzień świąt katar się skończył, ale wrócił od nowa wczoraj... Sama nie wiem, co robić - temperatury nie ma, śpi w nocy ładnie, choć słyszę, że ciężko mu się oddycha... Wyciągnęłam z powrotem wit. C i psikam do noska Euphorbium - mam nadzieję, że pomoże, bo jak nie, to jeszcze w sylwestra będziemy lecieć do przychodni... Ale myślę, że Cinek ma osłabioną odporność przez zęby - teraz idą mu chyba ze cztery na raz...