reklama

nasze maluszki, jak do nich mówimy:)

annamaria

MAJOWA MAMA 06` Zadomowiona(y)
Wiem, że pisząc o naszych szkrabach, często używamy pieszczotliwych określeń. Jak nazywacie swoje maluchy? bo u nas zmienia się to jak w kalejdoskopie, był już obwiesik, księżniczek, a ostatnio jest Zosiorek.
 
reklama
Ja mówię na Agę: Mała, Niunia - jak mowię o niej do Kogoś. Robaczek wprost do niej, Robalowa jak mnie wkurzy :P, Tatus mówił Wiewióra, ale juz mu przeszło bo Mała juz tak nie przypomina wiewióry jak kiedyś ;D Robaczek i Niunia zostalo jeszcze z ciąży.
 
u nas to -obwiesik- jest jeszcze z czasów ciąży, najpierw Wojtek mówił tak do mnie (początkowo mnie to wkurzało, bo wydawało mi się, że to jakoś tak obwiesiowo być obwiesiem, z czasem jednak nabrał dla mnie, ten zwrot takiego pieszczotliwego znaczenia), a potem, jako że nie wiedzielismy do konca czy będziemy mieć chłopczyka, czy dziewczynkę zaczęlismy tak mówic do brzucha:) i tak zostało:)
 
Olafek, Olafinder, Kleszczyslaw Kleszczynski (to jak bywal opity jak kleszcz )
czasem mowie na niego Kropeczka (nie wiem skad mi sie wzielo hehe) albo Kruszynka (moja mama tak na nas mowila)
Robaczek
Moj Maly Chlopczyku :D


dobra ide, bo tata wykapal dzidzie i teraz nie moze sobie poradzic, zeby go ubrac hihi
 
ALE FAJNIE MOWIECE DO MALUSZKOW

A MY TO ROZNIE,ZALEZY OD SYTUACJI,ALE NAJCZESCIEJ :
STOKTOTKA
MYSZKA
SLICZNOTKA
KSIEZNICZKA
ZABECZKA


A JAK SIE ZEZLOSZCE TO MOWIE NA NIA
MALPKA
JEDZULKA
ZLOSNICA
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry