Mojego chrześniaka grający nocnik odstraszał.
Joweg, to dziwne, bo przecież są lokowane jak najbliżej miejsca docelowego. A przy normalnym zapłodnieniu, to jajko i robaczek muszą się spotkać w połowie drogi, więc wydawałoby się, że jest większe prawdopodobieństwo pozamacicznej.
Dziewczyny ja czasami się zastanawiam czy dobrze robie ze biore duphaston. Kiedyś miałam gorącą dyskusje z kolegą, że kobiety, które wspomagają ciąże źle robią, bo postępują wbrew naturze. Normalnie taki zarodek by obumarł, a tak na siłe podtrzymuje się jego istnienie. Teraz sama nie wiem, a jak rzeczywiście będzie słabsze dziecko, bo wspomagane? Sama nie wiem, czasem mam wątpliwości czy nie pozostawić tego naturze. Ten kolega jest bardzo sympatyczny, a to była czysta dywagacja. Powiedziałam mu, żeby porozmawiał z kobietą, któr aprzez wiele lat się starała o dziecko, a teraz musi być na podtrzymaniu, bo inaczej nie utrzymałaby ciąży. Przyznał rację i stwierdził, że nigdy do końca tego nie zrozumie, bo jest na etapie studenckim, gdy nie myśli się o dzieciach, a poz atym jest facetem, a oni inaczej do tego podchodzą.