Aga a nie zrobią Ci cesarskie jak taki duży będzie?
Marta kochana ból jest ale on mija... Skurcze jak przy mega hardcorowym okresie, ale to nie jest tak ze to Cię boli bez sensu. To chyba jak na razie jedyny ból w moim życiu który miał SENS.
Nie myśl o sobie i o tym ze boli tylko ze pomagają małemu, bezbronnemu Oliwierowi wyjść na świat.
zreszta sama zobaczysz.... Twój organizm będzie wiedział co robić. Pamiętasz opis mojego porodu? I co tak strasznie było?
Kurcze nie wiem jak Ci pomoc???
Pytaj o co chcesz....
wiem tylko ze taki panicznie strach nie jest dobry, bo może nawet zahamować akcje porodowa i wtedy dłużej to trwa...
Bobo powinna być cesarka, kurde chyba nie bedą ryzykować.
Martus wiesz co ja jestem 7 tyg po porodzie i chce drugie i wiem ze jeśli Bóg mi je da za 2,3 lata to urodze siłami natury.