• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Nasze sprawy...

reklama
anisiaj, dzoana sunia miała stan zapalny w biodrze. Na szczęście nie dysplazja. Dostała 2 zastrzyki, tydzień bez biegania i teraz zaczynamy powoli wprowadzać spacerki bez smyczy
Dobrze ze jest poprawa niech szybko psinka zdrowieje. Ja sie ostatnio za glowe zlapalam jak znajomi musieli zaplacic ponad £500:szok: za operacje ich kota bo potracil go samochod, a nie zdazyli wykupic ubezpieczenia za £6 na miesiac
Hej Dziewczynki! melduję się i zaraz zmykam, bo mam dzisiaj sporo pracy :baffled:
Scotland, mój urwis mówi kiedyś do mnie: "mama, coś mi pokaże!" wziął moją rękę i ugryzł mnie w palec:-) łobuz w ogóle nie zrobił tego z premedytacją:-)
cwaniak maly:-), u mnie to byla tylko moja wina bo jak dziecko glodne i daje cos co lubi to trzeba pilnowac paluchow:-), pare miesiecy temu ugryzla mnie corka kolezanki a dawalam jej chlebek z jajecznica glodomory malo im bylo to chcialy wszamac troche palca:-p

Witajcie Dziewczynki
Nie było mnie trochę.Nie nadrobię wszystkiego wybaczcie choć co nieco poczytałam.

Miłego dnia:tak:
Dziendobry, wczesnie wstajesz:szok:

U mnie dzień się smutno zaczął,mój M dostał wiadomość,że jego ojciec zmarł.
Wspolczuje a jak to zniosl maz i dzieci?


ja ide wcinac sniadanko bo znowu strasznego gloda mam. W srode mam urodziny ale nie chce mi sie wyprawiac imprezy moze rodzicow na kawe zaprosze.
 
gosiulku - robiłam cyto, toxo i inne wirusówki. nie wiem czy jest sens robić aż tyle już teraz...mój gin uważa, że po takich nieregularnych cyklach i dużych wahaniach mogłam mieć słabe jajeczko (nie miał owulki przez kilka cykli i @ co 60 dni). nie wiem kochana, pewnie w czerwcu zrobię kolejne badania, ale póki co o tym nie myślę...

dzoana - kocham koty! :) mam 3 u rodziców i mogłabym mieć jeszcze u siebie, ale P się nie zgadza, bo nucia nie lubi kotów ;P mogłabym o kotach gadać godzinami, tylko kociarz zrozumie kociarza;P
 
Kochane!
Odpowiem Wam zbiorowo:Ja i mój mąż bardzo dziękujemy za wyrazy współczucia.My wszyscy kontakt z ojcem m mieliśmy znikomy,a dzieci prawie dziadka nie znały.Moja teściowa z teściem rozwiodła się wiele lat temu,a on sam kontaktu wielkiego nie szukał.Potem rozpił się i zachorował.Ale to jest ojciec mojego m,a On jak się dowiedział,to bardzo płakał.
 
Anisiaj, my chceiliśmy mieć kiedyś psa, ale stwierdzilismy z M, że biedak by długo sam siedział. A Kicia przesypia jak nas nie ma, tylko raz jak na prawie cały dzień ją zostawiliśmy (jak w lany poniedziałek pojechaliśmy do moich Rodziców i nie chceliśmy jej targać do Lubina, bo nie lubi podróży) to sie obraziła i w ramach prostestu nie wyszła się z nami przywitać. Natomiast jak jeździmy na weekend do Lubina to zawsze ja bierzemy ze sobą, ma tam raj na ziemi, bo moja mama uwielbia ją rozpieszczać. Lubię psy i koty, ale na pierwszym miejscu jednak stawiam swojego futrzaka, za to dwa psiaki ma mój brat i jak do niego jeżdżę to zawsze biore te dwa wariaty na spacer. Zamieszczę zdjęcia psiaków na grupie po weekendzie, bo niestety nie mam żadnego u siebie.
Kicia jest bardzo wybredna (mimo, że to zwykły dachowiec wzięty ze schroniska) i jak jesteśmy w sklepie to M nieraz mnie strofuje, że biorę karmę, której Kicia nie lubi:eek:
 
dzoana - to jak w tym powiedzeniu: pies myśli sobie - mój pan mnie rozpieszcza, daje mi dobre jedzenie, bawi się ze mną, mogę spać u niego w domu - mój Pan jest Bogiem, a kot - mój pan mnie rozpieszcza, daje mi dobre jedzenie, bawi się ze mną, śpię u niego w domu - jestem Bogiem :))) nasze 3 też są ze schroniska, a rządzą moimi rodzicami jak chcą (śpią z nimi, więc mama często w dzień odsypia, bo np. spała na sztywniaka, żeby któregoś nie obudzić ;) to ja Wam wstawię teraz na grupie moje koty i Nuciejkę, ba nawet jej bloga :) I proszę się ze mnie nie śmiać, muszę czymś zająć myśli :)
 
Anisiaj, w rodzinnym domu to był kundelek Hera, a takie oczko w głowie mamy. Zresztą wszyscy ją uwielbialismy, była strasznie radosnym pieskiem, jak wróce do domu to wrzucę zdjęcia:tak: A z naszym kotem to jest tak, że jej jest tym wygodniej im bardziej nam przeszkadza. Uwielbia się wtulac w moje włosy i wtedy włącza się jej ślinotok, z nikim tak nie mam, może pachnę jak jej ulubione przysmaki:szok: A spać uwielbia na plecach M, mimo, że skubana ma piękne legowisko (spała tam może z 10 razy, jak M ją tam wkładał), no i następnego dnia M jest połamany, a ona wspaniały humor:-D
Aneczka, nie wiem czy czytałaś, dostałam staniczek i wszystko jest ok
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry