hejka
wiolka jeszcze nic nie gotowe, zaczynamy malowanie w poniedziałek, dlatego jadę w niedzielę popołudniu na wieś, musimy wymalować sypialnię, więc nie miałabym gdzie spać - poza tym nie chcę tego wdychać. Mój m pracuje dlatego pewnie długo nas zejdzie i wrócę dopiero w piątek. Potem mama pomoże mi sprzątać i zacznę zakupy powoli - typu łóżeczko, materac przewijaki i inne !!!! pewnie, że wypożyczenie jest super !!!! ja mam swoją suknię ślubną, mogłabym Ci pożyczyć gdybyś chciała, tylko pewnie musiałabyś ją zwężać, bo Ty chudzinka jesteś :-) a w narutowiczu mam swojego lekarza, położną jeszcze nie, ale mam zamiar podpytać i zdobyć jakiś numer telefonu
anaber po wielu rozmowach z przyjaciółkami doszliśmy z m do wniosku, że odpuszczamy szkołę rodzenia. Choć nie wiem, czy nie będę żałowała... boję się, że nie poradzę sobie z karmieniem piersią i pielęgnacją maluszka, typu- np. ochrona pępuszka zanim odpadnie....
a Ty jak wspominasz szkołe rodzenia ??? ah... chciałam jeszcze zapytać, czy powinnam wyposażyć się w laktataor ????
bobo trzymam kciuki za egzamin - ja właśnie będę jechała po prezent dla mamy

nie mam weny - pomysłów brak