jej...zaczynam doceniać, ze "kochana mamusia" mojego męża jest na drugiej półkuli i widujemy się raz na rok - chociaż wtedy nadrabia z nawiązką.
Ale poradzę wam jedną rzecz. Kiedy słuchacie przemiłych rzeczy od teściówek stójcie ze spokojną kamienną twarzą, a po zakończeniu idiotycznych pouczeń lekko się uśmiechnijcie na znak, że coś tam wpadło do ucha i przemilczcie sprawę - zero odpowedzi, zero reakcji.
Jeśli mąż jest po stronie teściówki w domu powiedzcie spokojnie bez emocji, że wasze zdanie jest inne i jeśli mąż/chłopak chce żebyście zmieniły zdanie, to jesteście otwarte na wszelkie propozycje poparte
konstruktywnymi argumentami.
Czasami okazuje się, że te zołze mają rację, ale najczęsciej trzeba twardo obstawiać na swoim. Tylko spokojnie.
Ja około 2 tygodnie postanowiłam być twarda - nic nie komentowałam - jednym uchem wpadało drugim wypadało. A takim starszym Paniom nudzi się monologowanie jeśli ktoś się do nich uśmiecha pod koniec przemówienia i nic nie komentuje.
Z facetem tak samo.
Jak zobaczą, że na podniesiony głos, idiotyczne zachowania i komenarze reaguje się spokojem to przestaną

Z nimi jak z dziećmi- jak dzidzi zaczepia zwierzątko a to sie trzepocze bo mu nie dobrze to dzidzi cały czas będzike męczyć bo to ciekawe zaejęcie. Ale jak takzie dzidzci zobaaczy kilka razzy, że zwierzaczek sie nie rusza to mu sie znudzi i zajmie się czymś innym.
Wiem, że to trudne na początkiu. Ja przechodziłam horror ale opłaciło się...
Eli88 - bądź twarda!!! pokaż, że masz w d...e to co mówi te babsko. Że spływa to po Tobie. Że w Twoim życiu kierujesz się swoimi zasadami. Daj facetowi w kość. Nie pozwól mu by myślał, że jak jesteś w ciąży to czy tak czy siak wrócisz do niego z podkulonym ogonem. Po jakimś czasie zobaczysz, że jego mózg się przekoduje.