• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Nasze wizyty u lekarz, USG ...:)

Karolka ja pierwsza ciąże wcześnie poroniłam i od tego momentu każda kolejna ciąża jest z dużo większymi obawami niż ktoś,kto nie miał takich doświadczeń.... To zrozumiałe ze będziesz się bardziej bała, ale ta jedna sytuacja nie znaczy, ze kolejny raz przydarzy sie to samo... Tulę mocno... I bardzo bardzo wam współczuje... :(


Sent from my iPhone using Forum BabyBoom mobile app
 
reklama
Ja tez widzę ale tylko pierwsze. ;)
Przykro mi dziewczyny, Dorota i Karolka :(
Co do obaw, zawsze będą. Jednego dnia mniejsze innego gorsze. Doskonale was rozumiem. Bo często kobiety po stracie uważają że nie chcą próbować. Sama tak myślałam. A teraz dzidzia rośnie. Ale co badania to zaczynam wymyślać. Nawet przy badaniach z krwi. Czytam objawy każdej jednej choroby i myślę czy aby ich nie mam. Kobiety takie są, tak jesteśmy zaprogramowane żeby zawsze się martwić.
Nie poddawajcie się, tak jak Joasia napisała dziecko przy boku najlepiej koi ból.
 
Oj Milagros ładnie to ujelas.. Popieram..
Emka bardzo smutne jest to co piszesz.. Nawet pomyślałam, że chyba gorsze niż tak nagle, dowiadujemy się ze przestało bić.. Bo chcesz zrobić wszystko by było dobrze ale widzisz z każdym dniem, ze się nie da i wręcz żyjesz z ta świadomością, że w końcu nastąpi koniec.. To bardzo przykre!
Ja zaś rycze..ciagle mi się chce.. Potwornie mnie rozwalilo emocjonalnie..
 
Karolka współczuję i jestem z Tobą.

Ech ciężkie to życie.
Ja zawsze chciałam 4 dzieci, teraz nie wiem z jednej strony bardzo chce i myślimy mam aby wziąść się za badania, iść da Gina i zabezpieczyć się lekami, aby przed zajściem posprawdzac co się da, u to jak najszybciej. Z drugiej strony chce odpuścić bo boję się ryzyka. Ciężki wybór, pożyjemy, zobaczymy, teraz póki co to cierpię, kocham mojego aniołka strasznie.
 
Bardzo Wam współczuję dziewczyny. To wydaje się teraz banalne ale naprawdę po każdej burzy wychodzi w końcu słońce.Wierzę ,że i dla Was w końcu zaświeci.

Dorota rozumiem,że chcesz zrobić badania ale z drugiej strony to zabrzmi okrótnie Ale niestety poronienia po prostu się czasem zdarzają i nie muszą powtarzać się w kolejnych ciążach.Popatrz nawet na to forum. Ile jest dziewczyn,które są po stracie ciąży. Ja poroniłam 2 razy i gin. tak mi to wytłumaczył,że natura czasem lepiej wie niż człowiek co zrobić. Po prostu decyduje o przerwaniu ciąży gdy dziecko miałoby być bardzo bardzo chore, gdy są jakieś duże wady genetyczne , które i tak uniemozliwiałyby przeżycie po narodzinach,albo sprawiałyby dziecku ogromne cierpienie.
Aniołek do Ciebie wróci za kilka miesięcy, czy lat tylko jako zdrowe dziecko. Czasem trzeba po prostu zawierzyć ,że tak musiało być i , że Ktoś gdzieś tam ...wiedział co robi. I nie obwiniaj się Dorotko błagam-bo to nie jest Twoja wina.
 
Mama czwórki a wiesz ze czasem jak popatrzę w lustro to z taką pogardą że daremna jestem że dziecka uchowac w brzuchu nawet nie Umiałam :-(.

Dziś nie mam siły wstać z łóżka, żołądek do tego boli, tyle roboty a sił nie ma :-(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry