Dorota-czujesz się tak fatalnie bo strata dziecka to rodzaj żałoby i kobieta w ogromnej rozpaczy i bezradności zaczyna mieć nieuzasadnione pretensje do siebie.Jestem pewna, że zrobiłaś wszystko co możliwe, żeby tą ciążę utrzymać. Biegałaś po lekarzach, jak było trzeba to na IP, uważałaś na siebie, robiłaś badania-. Ta strata nie zależała od Ciebie, tylko gdzieś tam w górze tak było zapisane.Pamiętaj, że nie spotkało to tylko Ciebie. dużo kobiet przez to przechodziło i mimo, że teraz wydaje Ci się to niemożliwe, to czas zaleczy rany. Trzymaj się ciepło i pamiętaj, że dzieciaki bardzo Cię potrzebują. One pewnie nie rozumieją co się stało, a potrzebują mamy tak samo jak 2 tygodnie temu. Spróbuj być silna kochana