Melisa - jak zmieniam pościel to rano wrzucam do prania i wieczorem zakładam suchą i tyle :-) Używamy jej już rok non stop, mam 3 dodatkowe prześcieradła (nie wiem po co je kupiłam), ale jakoś nigdy ich nie zakładałam. Kołdry na razie jeszcze nie używamy, poduszki też nie, bo nie ma potrzeby (mały śpi w śpiworku, a wcześniej spał w rożku).Baldachim ślicznie wygląda, no i właśnie maluch ma wtedy taki zaciszny, przyciemniony kącik. Jak go prałam i mały miał w dzień drzemkę bez niego to tak jakoś dziwnie się rozglądał co się stało. Kurz się na tym gromadzi - wiadomo, ale ja ogólnie często piorę pościel więc nie ma z tym problemu. Teraz już się pozbyliśmy baldachimu - jakieś 2 tyg. temu, bo mały już zaczął go tarmosić za bardzo. Więc teraz czeka schowany na siostrzyczkę :-) Teraz zamierzam małemu kupić jakiś nowy komplet pościeli, już taki zwykły bez bajerów, a tamten zestaw będzie dla córeczki.
EDIT - dodam jeszcze tylko jako przestrogę, że należy przestrzegać uwag producenta odnośnie prania ;-) Na ochraniaczu łóżeczka było na metce że prać ręcznie i w 30stopniach, ale mi się oczywiście nie chciało i zawsze wrzucałam do pralki normalnie na 40 stopni z ubrankami małego, no i po kilku miesiącach (chyba gdzieś 8 miesięcy jak mały miał) ochraniacz przestał trzymać pion, tzn jak się go założy to nie trzyma się sztywno, tylko trochę zwisa, bo się chyba to wypełnienie w środku zdeformowało, no ale to moja wina. A tak poza tym to żadnych problemów nie miałam z tym komplecikiem :-)