reklama

nasze zakupy

Co do rajstopek to ja używałam przy synku, ale zaczęłam dopiero jak miał tak gdzieś ze 3 miesiące skończone, albo i 4 - dokładnie nie pamiętam. Dla nas to było praktyczne, bo te półśpiochy, które miałąm to cieniutkie były, a rajstopki cieplejsze. On był z końcówki września, więc później właśnie zima była bardzo mroźna i po domu go często ubierałam w body na krótki rękaw+rajstopki+bluzeczka. To było wygodniejsze niż pajac+dres bo wtedy przy przewijaniu tylko 1 warstwa do zdejmowania. Tylko jak się kupuje to trzeba takie wybierać, które są luźniejsze, żeby nóżek nie uciskały, bo nie wszystkie modele nam pasowały.
ja sie całkowicie zgadzam z tobą. i sam Marcelka ubieram tak samo jak ty jak przyszła zima. rajstopki sa super przy dzieciach raczkujących. bo skarpetki sie ześlizgują szybko, w pajacach raczkować i chodzić nie powinno sie pozwalać dziecku. a rajstopki świetne. podciągnie sie w pasie i mały może już pełznąć.
ale nie wyobrażam sobie ubrać noworodka w rajstopki.
 
reklama
Sarat głupio mi tak coś Ci mówić, ale ja bym się obawiała kupować cokolwiek u sprzedawcy z Allegro kto ma takie wyniki w komentarzach. Choć komoda prezentuje się super- identyczna jak z IKEA, cena rewelacyjna. Oby wszystko Ci ładnie poszło z tą transakcją.
 
Ja do córci rok temu na zimę kupowałam niveę, ale najważniejsze jest to, żeby krem, który będziemy stosować w zimie
( czy dla bobaska czy dla nas) był bez wody...

A ja z mężem na zakupki wybieramy się po wypłacie dopiero (ostatniego!;() i wtedy się pokupuje resztę
 
te kremiki dla dzieciaczków często są takie "tępe" i trudno się rozsmarowują, najlepsze naprawdę są własnie te najprostsze tak jak pisze livastrid. Maśc (krem) alantan, bepanthen.
A tak na marginesie to woda jest w każdym kremie - :-p
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry