reklama

Nasze zwierzątkowo.

czuje sie troszke zazdrosna wiec dodalam troche wiecej zdjec moich skarbow hehehe
 

Załączniki

  • DSC00646.jpg
    DSC00646.jpg
    25,4 KB · Wyświetleń: 63
  • DSC03289.jpg
    DSC03289.jpg
    50,2 KB · Wyświetleń: 64
  • DSC03330.jpg
    DSC03330.jpg
    20,9 KB · Wyświetleń: 66
  • DSC03532.jpg
    DSC03532.jpg
    40 KB · Wyświetleń: 68
  • DSC03699.jpg
    DSC03699.jpg
    37,9 KB · Wyświetleń: 65
  • DSC03709.jpg
    DSC03709.jpg
    36,2 KB · Wyświetleń: 58
reklama
Ja mam tez terrierka, choc nieco wiekszego - terier australijski (nie silky). Na koncu marca skonczy 2 lata. Kapie go bardzo rzadko (okolo 3 razy w roku, chyba ze jakis zablocony wypadek sie zdarzy), ale i nie ma potrzeby, po kapieli w zatoce czy oceanie, ktore az tak czesto sie nie zdarzaja, tylko dobrze plucze bez szamponu. Szampon jakis czas temu znalazlam swietny - bez zadnych chemikaliow, sztucznych zapachow.

Little_nina, skoro twoch maluch taki chetny do surowizny, to nie zastanawialas sie nad barfem? Ja Wigora od roku karmie surowym. I bardzo sie ciesze, ze zrezygnowalam z karmy, choc byla z tych lepszych (artemis small breed). Jemu tez sie zmiana podoba, kiedys jadl, bo trzeba jesc (niejadkiem nigdy nie byl), ale teraz z taka radoscia! Choc juz ma swoje ulubione smaki i nie wszystko pochlania z wielkim entuzjazmem ;) Przed kazdym karmieniem zaciekawiony, co tez dzisiaj pancia przygotowala :) No i wiele pozytywnych zmian zauwazylam - najbardziej rzuca sie w oczy czy raczej w nos, ze nie ma psiego zapachu, pachnie zupelnie neutralnie az sie milo przytulic, z pyska tez zero zapachu, siersc sie zrobila taka miekka (nie tak jak yorka czy pudli, bo moj ma jednak nieco szorstki typ, ale bylam bardzo zdziwiona, ze tak mieciutka i przyjemna moze byc), za zeby zbieramy pochwaly.

W ogole ten moj maluch niesamowicie jest wysportowany. Uwielbia pilke nozna ;) Ma dwie swoje pilki wielkosci pilek do koszykowki (na tyle duze, ze nie moze przegryzc) - jedna koszykowkowa, wiec ciezka, a druga tak samo duza, ale jak tenisowa, leciutka. Z ta druga wyczynia cuda, prowadzi na pelnej predkosci nosem po kilkanascie, a nawet kilkadziesiat metrow, podbija nosem do gory - tez w biegu. Czesto ludzie sie zatrzymuja, a nawet zdarzyly sie oklaski :) W tym roku tez znacznie odwazniej plywa, chetnie wypuszcza sie na gleboka wode, nawet silny prad go nie zniechecil, gdy trzeba bylo przyniesc pileczke rzucona na druga strone rzeczki. Zabawy z innymi psami tez bardzo lubi, szczegolnie z tymi wiekszymi. Mysle, ze on swiecie wierzy, ze jest wiekszy niz jest (siega ledwo do kolan, ma ok. 9kg), wiec wybiera towarzyszy o podobnym rozmiarze ;)
A oto Wigor (na pierwszym zdjeciu mial 13 tygodni; na tym w wodzie tego nie widac, ale to strumien i byl silny prad)

miniP1020030.JPG kepala_aug2011_1mini.jpg kepala_aug2011_2mini.jpg pilka2.jpg pilka3.jpg ocean.jpg ocean2.jpg plywak.jpg wigor_czekamini.jpg
 
Ostatnia edycja:
śliczne macie zwierzątka.:tak::tak:
Mam 2 Golden Retrievery ,które jeśli nie pracują to kąpane nie są ,a jeśli pracują to powinny być kąpane przed każdymi zajęciami.
To z zalecenia specjalistów dogoterapii .Głupkiem nie jestem i jeśli już kąpię często bo się czepiają to wodą prosto z prysznica bez niczego spłukuję z nich błoto i tyle...

Wyznaję zasadę w przypadku Goldena
"Co się wysuszy to się wykruszy,
a potem szczotka i się zmiecie " :-D:-D:-D

Swoje gadziny karmię BARFem ,bo te wszystkie karmy to....
Ech nie będę się wypowiadać szczegółowo ,ale Royal i Eukanuba np : to niczym nie odbiegają od pedigree czy Chappi .
Jedyny co je różni to cena ....porażająca w stosunku do wartości ,które zawierają w sobie...

Abra jest szczenięciem ,więc dostaje co kilka dni karmę Biomill by wyrównać ewentualne braki mikro i makroelementów ,ale je tak sobie .
BARF -to jest to co psiaki kochają -Abra uwielbia surowe ryby i mieszanki owocowo -warzywne ,a Nil za wołowinę i indyka dałby się pokroić na drobne kawałki :-D:-D:-D:-D:-D
Potwierdzam sierść jest super,z pyska nie śmierdzi,kupy małe zwarte i mniej pachnące .Dzięki Barf pozbyłam się również śmierdzących bąków puszczanych gł .podczas snu przez Nila ;-):-):-)
Nil jest wyłącz\nie na BARF od ponad 5 lat .;-)
 
No właśnie poważnie zastanawiam się nad BARFowaniem ;) Tylko brak mi pomysłów na razie na kostne części które miałabym dawać takiej małej pierdółce. Zwłaszcza że jak daje kostkę, chrząstkę to muszę trzymać w ręku bo uparcie próbuje połknąć w całości! Ale co za radość z jedzenia ;)

Gotowe suche karmy dobre, czyli na przykład moja ukochana Acana właśnie mają wielki plus za wygodę. Ale z drugiej strony mając sama teraz psiaka- no BARF szalenie kuszący jest, zwłaszcza że widzę już że surowe działa super, żadnego zapachu z pyszczka, kupy wręcz śliczne. Tylko własnie problem z tym co takiemu małemu dawać, bo wiadomo że wielkiej wołowej kości mu nie rzucę ;) Na razie na wyposażeniu są: serca indycze, żoładki drobiowe, wątróbka drobiowa, kurczak w wszelkiej postaci, między innymi skrzydełka i korpusy i oczywiście mięcho. Dzisiaj patrzyłam na ogony wołowe, ale były tak małe kawałki że próbowałby w całości wciągnąć. No i oczywiście warzywa, owoce, twarogi, jogurty i inne takie cuda ;) Mimo tego że psiak młody, w ciągu trzech tygodni zaliczył zmiany pedigree junior -> acana -> surowe i biegunki zero ;)

A z suchymi jest tak że niestety te takie popularne, czyli royal, eukanuba i jeszcze kilka innych, jadą na samej popularności marki, ale w składzie cudów nie ma. Człowiek nie czyta tego co jest na opakowaniu i tak naprawde będąc przekonanym że kupując taaaką drogą karme to pieska żywi super, a niestety jest zupełnie inaczej. Faktycznie wywala się kupę kasy na karmę, która nie jest warta 1/3 swojej ceny, dlatego staram się nawracać ludzi albo na porządniejsze albo na gotowane ;)
 
No właśnie poważnie zastanawiam się nad BARFowaniem ;) Tylko brak mi pomysłów na razie na kostne części które miałabym dawać takiej małej pierdółce. Zwłaszcza że jak daje kostkę, chrząstkę to muszę trzymać w ręku bo uparcie próbuje połknąć w całości! Ale co za radość z jedzenia ;)

Gotowe suche karmy dobre, czyli na przykład moja ukochana Acana właśnie mają wielki plus za wygodę. Ale z drugiej strony mając sama teraz psiaka- no BARF szalenie kuszący jest, zwłaszcza że widzę już że surowe działa super, żadnego zapachu z pyszczka, kupy wręcz śliczne. Tylko własnie problem z tym co takiemu małemu dawać, bo wiadomo że wielkiej wołowej kości mu nie rzucę ;) Na razie na wyposażeniu są: serca indycze, żoładki drobiowe, wątróbka drobiowa, kurczak w wszelkiej postaci, między innymi skrzydełka i korpusy i oczywiście mięcho. Dzisiaj patrzyłam na ogony wołowe, ale były tak małe kawałki że próbowałby w całości wciągnąć. No i oczywiście warzywa, owoce, twarogi, jogurty i inne takie cuda ;) Mimo tego że psiak młody, w ciągu trzech tygodni zaliczył zmiany pedigree junior -> acana -> surowe i biegunki zero ;)

A z suchymi jest tak że niestety te takie popularne, czyli royal, eukanuba i jeszcze kilka innych, jadą na samej popularności marki, ale w składzie cudów nie ma. Człowiek nie czyta tego co jest na opakowaniu i tak naprawde będąc przekonanym że kupując taaaką drogą karme to pieska żywi super, a niestety jest zupełnie inaczej. Faktycznie wywala się kupę kasy na karmę, która nie jest warta 1/3 swojej ceny, dlatego staram się nawracać ludzi albo na porządniejsze albo na gotowane ;)
A Ty jeszcze siedzisz? :szok::-D:-D
Nawet z Barfowaniem u takiego malucha to problemu nie ma.
Są firmy ,które robią gotowego BARFA do podawania...
Ten BaRF jest w formie mielonego mięsa i dodatków .
Takie mrożone kiełbaski BARFOWE .
Moje to wcinają mega duże gnaty ,ale pamiętam początki.
Pies prawie 30 kg ,a z ręki go uczyłam prawie 3 miesiące skrzydełka z kurczaka gryxć .:-D:-D:-D:-D
Dla małych ras jeśli się BARFuje to trzeba lub powinno się wszystko mielić .
Pies wymaga każdego rodzaju mięsa ,owocu,warzywa,zieleniny nawet ,ponieważ nie jest mięsożercą a wszystkożercą .
Ja bym dołożyła jeszcze olej z pestek winogron i słonecznikowy,oliwę z oliwek,wszystkie możliwe pestki dynia,słonecznik,siemię lniane,sezam,orzechy ...
Surowe mielone ryby,flaki wołowe nieczyszczone raz na jakiś czas należało by podać ;-):-):-)
A jak podajesz warzywa i owoce?
 
To ostatnie pytanie to chyba do Little_niny, ale odpowiem :) Co pare dni (ok. 3 razy na 2 tygodnie) do staje surowe papki - tre najpierw na tarce, a potem jeszcze mixuje w blenderze. Naczytalam sie swego czasu, jak to psy nie lubia papek i od poczatku dosmaczalam watrobka. Ze 2 miesiace mu sprobowalam same warzywka (z dodatkiem owocow) i je z wielkim zapalem, a wczesniej poprostu zjadal. Okazalo sie, ze watrobke dosmaczalam warzywami :P Teraz troche jedzenie podrobow u nas szwakuje, bo bardzo ciezko mu wchodza. Jutro sprobuje wymieszac watrobke/zaladki z mielonym miesem, a jak to nie przejdzie, to wroce do mieszania podrobow z papkami warzywnymi.
Serca wliczasz do podrobow czy miesa?

Osobiscie nie znam barfujacych yorkow, ale na watku barfowym na dogomanii sie znajda, jest tez dziewczyna z chihuahua. Takim maluchom najlatwiej gotowe mielone mieszanki dawac, ale wiem, ze sobie ladnie radza ze skrzydelkami, kopusami, szyjkami drobiowymi, a z ciezszych kosci, np. zeberka, ale to juz trzeba obserwowac danego psiaka, zeby sie nie przytkal. No i najlepiej zaczynac od nieczyszczonych zoladkow, do ktorych ja niestety nie mam dostepu.
 
Kaaaawyyy...

Ja naprawdę dopiero z tym zaczynam, więc po kolei:

1. marchewkę próbowałam gotowaną, ale zdecydowanie woli surową. Chociaż na ugotowaną zmiksowaną z żołądkami się nie obraził ;) A surową dostaje kawałeczek i sobie ściera powoli
2. za olejami i innymi dodatkami to się rozglądam już
3. bez problemów zaakceptował to co mu daję, nie dawałam żadnych żołądków nieoczyszczonych, a kupy są nadal piękne, 3-4 razy dziennie o zdecydowanie prawidłowej konsystencji, a szczerze mówiąc przewidywałam problemy pod tym względem ;)
4. skrzydełko czy korpus z ręki też ładnie jak marchewkę ściera, tak skubie powoli w wielkim skupieniu ;) tylko z miski jest problem, wczoraj się zakrztusił większym kawałkiem serca właśnie, bo puściłam jak mi się na palec nadział.
5. absolutnie nie wiem czy serca zaliczyć do mięsa czy do podrobów. Niby "wnętrzności", ale jednak całkiem solidny mięsień to jest ;)
6. jabłko dostał jak na razie surowę, 1/4 to ganiał za nim godzinę, tu już nie musiałam w reku trzymać, sam łapał i skubał grzecznie
7. mrożonego barfu już szukałam w moim mieście, coś tam niby jest. Jak na razie chodze po mięsnych i zapasy takich podstawowych rzeczy robię ;)
8. pierwszą mieszankę zrobiłam z dodatkiem ziemniaków, odrobiny groszku, kalafiora, kukurydzy, marchewki, pietruszki, selera i niestety odrobiną ryżu.


Aaa... i najważniejsze wikasik, bardzo bardzo zazdroszczę piecha ;) U mnie na początku miał być właśnie australian, tylko że oczywiście silky, ale biorac pod uwagę pewne problemy z dostępnością, odpuściłam jednak :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry