reklama

Nasze zwierzątkowo.

Pojutrze dopiero drugie szczepienie a my śnieg już poznaliśmy ;) Jak fajnie jest mieć własny, ogrodzony ogródek ;)

Próbowałam już do wyprowadzać na ogródek wcześniej, ale zimno i MOKRO, fuu, siadamy i piszczymy ;) Śnieg okazał się być dużo atrakcyjniejszy, poskakaliśmy sobie z dziką radością 5 minut, ale niestety później się zimno zrobiło i paskud usiadł i piszczał. Chyba jednak jakiś ocieplacz bede musiała uszyć, bo szkoda psa, pochwalę się rezultatami jak skończe ;)
 
reklama
Moj psiak w swoim prawie dwuletnim zyciu jeszcze sniegu nie widzial. Nas srednio ciagnie, a snieg jest tylko na zyczenie - trzeba pojechac co najmniej 100km od miasta w gory. W przyszlym roku tez sobie odpuscimy - maluszek bedzie mial raptem 2 miesiace, ale w kolejnym pewnie zawitamy na snieg. Bylam raz, pierwszej zimy w Australii - nie docenilam tutejszego sniegu, zreszta nie mialam (i nadal nie mam) odpowiedniego ubioru. Odchorowalam tez australijski lipcowy snieg bite 2 tygodnie :P
Na razie korzystamy z lata.
 
Moj psiak w swoim prawie dwuletnim zyciu jeszcze sniegu nie widzial. Nas srednio ciagnie, a snieg jest tylko na zyczenie - trzeba pojechac co najmniej 100km od miasta w gory. W przyszlym roku tez sobie odpuscimy - maluszek bedzie mial raptem 2 miesiace, ale w kolejnym pewnie zawitamy na snieg. Bylam raz, pierwszej zimy w Australii - nie docenilam tutejszego sniegu, zreszta nie mialam (i nadal nie mam) odpowiedniego ubioru. Odchorowalam tez australijski lipcowy snieg bite 2 tygodnie :P
Na razie korzystamy z lata.

Hej, i tak Ci zazdroszcze tej Australii. Nawet nie wiesz jak bardzo chciałabym tam chociażby pojechac na jakiś czas ;) A TŻ mnie skorpionami w butach straszy ;)

My jutro na szczepienie, a dziś od rana są niewyczerpane pokłady energii. Na razie uczymy się że przynoszenie rzucanych zabawek jest fajne, ale mały zbój zamiast przynosić woli je mordować z dzikim wyciem. Jakby nie było, najlepszą rozrywką dla niego jest teraz GRYZIENIE, właśnie miętoli zużytą szczoteczkę do zębów, baardzo mu się to podoba. Fajnie dziąsła masuje, bo i twarda i miękka (guma na szczoteczce) i samą szczoteczkę ma. Pies ma zajęcie na najbliższe pół godziny, a ja sie nie boje że coś mu się stanie, bo szczoteczka porządna, nie wyłazi "włosie" i nie da się jej przegryźć :-D
 
Moje 13letnie największe szczęście :) Atosiu.jpgATOSEK
 
Ja też się pochwalę moimi księżniczkami.Tak w ogóle to dziewczyny mieszkają w domu moich rodziców ale i tak je strasznie kocham i bardzo tęsknię jak ich nie widzę.Ten biały łobuz to 3 letnia Dora jej prawowity właściciel czyli brat mojej mamy(ale Dora stwierdziła że u nas jej lepiej a nie ciągle w drodze bo on dużo jeździ) twierdzi że to grzywacz chiński.A yoreczka Amelka to najwspanialsza istotka na ziemi która ma w moim sercu specjalne miejsce i którą kocham prawie 7 lat.Oczywiście Amelka to taki mały samolub i pojawienie się Dory w domu to dla niej była tragedia, teraz jest w miarę ale i tak zdarzają się małe starcia między pannami.
 

Załączniki

  • Obraz 013.jpg
    Obraz 013.jpg
    16,9 KB · Wyświetleń: 67
  • Obraz 012.jpg
    Obraz 012.jpg
    17,6 KB · Wyświetleń: 57
  • Obraz 010.jpg
    Obraz 010.jpg
    26,2 KB · Wyświetleń: 61
  • Obraz 011.jpg
    Obraz 011.jpg
    30,9 KB · Wyświetleń: 68
  • Obraz 009.jpg
    Obraz 009.jpg
    34,5 KB · Wyświetleń: 63
  • Obraz 014.jpg
    Obraz 014.jpg
    41,7 KB · Wyświetleń: 66
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry